Dzień 109 z 365 DOBRYCH DNI!
 
Masz dziecko? To nie zmarnuj największej szansy, jaką dostajesz w prezencie od wszechświata. Każdy całus, śmiech i motylek, który jest ważniejszy niż cokolwiek innego jest cudem, który ma Ciebie uratować.
 
Nie wiem z jakiego powodu ludzie próbują być bardziej dorośli, niż dorosłość tego wymaga. Jakby tego było mało, to udzie wciąż próbują wymyślać sobie nowe zachowania, które mają świadczyć o tym, że odcięli się od dzieciństwa. Upatrują w tym idealny sposób na dopasowanie się do społeczności, która narzuca im szereg norm, które są jedynie klatką.
 
Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że to właśnie w ten sposób odbierają sobie życie za życia. Coraz większą ilość ograniczeń próbują zastąpić coraz większą ilością gadżetów i pocieszaczy. Nie dostrzegają, jak wiele w ten sposób odbierają sobie przyjemności, które pochodzą z samego życia.
 
A gdy przychodzą gorsze dni, to nie mają świadomości, że najlepszym przyjacielem są wtedy dzieci, a czasami również zwierzęta. To one pozbawione przekonań i doświadczeń nie widzą trudności tam, gdzie widzi je dorosły człowiek. Mają w sobie jedynie radość z bycia w danej chwili i dostrzegania wielu możliwości, które przynosi każda sytuacja.
 
Dziecko staje się pomostem, który ma Ciebie połączyć ponownie z Twoim wewnętrznym dzieckiem. Masz dostrzec to, co utraciłeś. Zauważyć na nowo to, co zostało Ci odebrane przez nieświadome otoczenie. Jeśli tego nie zauważysz, to stracisz największą szanse na najpiękniejsze życie, jakie jest przed Tobą. I zrobisz kolejną nie dobrą rzecz.
 
Wielu ludzi, którzy tego nie dostrzegło czym prędzej zaczęło uczyć swoje dzieci dorosłości. To działo się już w setki lat temu. Wtedy było niesłychanie ważne, bo każde dziecko było kolejną parą rąk do pracy na roli. Byli też potrzebni do walki na polach bitewnych. Jednak te czasy już odeszły w cywilizowanym świecie. Wzrosła świadomość i postrzeganie naszego życia. Dlaczego więc nie dać dzieciom pozostać dziećmi możliwie jak najdłużej. To przecież wcale nie oznacza, że nie dojrzeją i nie zdobędą odpowiedniego doświadczenia.
 
Dostrzegana jest już niesamowita zmiana pokoleniowa. Młodzi ludzie zupełnie inaczej patrzą na życie i świat. Doskonale zdają sobie sprawę, że wszystko co próbują im przekazać rodzice nie zawsze jest obarczone tymi wszystkimi zamierzchłymi przekonaniami. Dają sobie szansę na poznawanie, podróżowanie, poświęcanie sobie czasu, poszukiwanie pracy, która nie jest przymusem, a sprawia im przyjemność. Wiedzą, że świat stoi przed nimi otworem, a jeśli czegoś bardzo się pragnie, to można to realizować.
 
Być może dlatego to nowe pokolenie jest odważniejsze i pewniejsze siebie. Mają coraz lepsze osiągnięcia w wielu dziedzinach, bo wiedzą, że najważniejsze co dziś potrzebuje świat, to ich kreatywność i fantazja. Jest to jednak możliwe tylko wtedy, gdy wewnątrz siebie pozostaną dziećmi. Wtedy bez ograniczeń czerpią ze swojej podświadomości, kreując świat, który ma spełniać ich oczekiwania.
 
Najważniejsze jest jednak to, że obserwując tych młodych ludzi dajemy sobie szansę na odkrycie w sobie ukrytych możliwości. Zrobienie tego na co wcześniej nie miało się odwagi, a przekonały nas ponownie do tego dzieci. Gdy rodzicie odważają się uczestniczyć w świecie i życiu własnych dzieci, to bardzo często mówią o przeżywaniu drugiej młodości. I wiesz co? Oni są naprawdę szczęśliwi. Zrozumieli, że dorosłość wcale nie musi być ciężarem, który sami sobie narzucali.
 
To jest moment, który dla wielu jest niczym cud. Taka przełomowa chwila, która przyszła do nich w najlepszym czasie. Musieli być jednak na to otwarci, aby zauważyć być może ostatnią szasnę na przebudzenie w sobie dziecięcej radości. A Ty? Poczułeś dziecięcą radość w sobie?
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni