Dzień 156 z 365 DOBRYCH DNI!
 
Mętlik w głowie. Tak wiele pytań i wątpliwości. Ciągłe znaki zapytania i niekończące się analizy. Ludzie próbują je jakoś poukładać, posegregować lub umieścić w pudełkach na regałach umysłu. A mimo to wciąż pozostaje wielki bałagan gonitwy myśli, który wydaje się nie mieć końca. To przecież jest nie do wytrzymania.
 
Nauczono ludzi myśleć. Powtarzano ciągle „myśl człowieku”. I tak człowiek myśli, i myśli, i myśli. Boi się bardzo, że jak przestanie, to zniknie w myśl znanego cytatu „myślę więc jestem”. Myślę, że zbyt wielu nie do końca zrozumiał sens tego zdania, a ja nie będę dziś prowadził rozprawki w tym temacie. Ważne jest jednak to, że nikt nie zniknie. Skąd to wiem?
 
Nie wiem czy to w ogóle możliwe, ale patrząc w prosty sposób na tą sytuację, to z pewnością zniknęliby wszyscy Ci, którzy pojęli istotę medytacji. W niej odnajdują spokój, ciszę i… brak myśli. A wciąż istnieją. To oczywiście napisałem w formie lekkiego żartu. Jednak to właśnie medytacja pozwala ujarzmić myśli i dać wiele wytchnienia od ich ciągłego natłoku.
 
Medytacja nie jest łatwa na początku. Trzeba zapanować nie tylko nad myślami, ale ten ocenami, przekonaniami, emocjami i nastawieniem. Wszystko, co pojawia się, a nawet pcha do naszej głowy, wywołuje w nas określone reakcje. Stają się one silniejsze, gdy nie potrafimy nad tym zapanować. Wywołuje to frustrację, zdenerwowanie i zniechęcenie do dalszej praktyki.
 
I nie dotyczy to tylko medytacji. Z tym natłokiem nie radzimy sobie w codziennym życiu, gdy nasze myśli, emocje i przekonania kontrolują nas, a nie my nimi. Trudniej jest nam obserwować świat, ludzi i nas samych. Nie potrafimy skoncentrować się na zadaniach i działaniach. Zbyt szybko reagujemy poprzez utarte schematy, doświadczenia i przekonania. Na wiele spraw reagujemy emocjonalnie lub schematycznie.
 
Czy da się w ogóle nie myśleć? Oczywiście, że tak. No nie całkiem, bo to w dzisiejszym świecie trochę utrudniłoby nam życie. Gdy nie potrzebujemy myśleć, możemy tego nie robić. I bardzo często tak się dzieje, ale nie mamy wtedy świadomości takiego stanu. Szczególnie, gdy poświęcamy się jakiemuś działaniu, robimy coś z pasją lub wręcz zapadamy się w sobie. Można tak skończyć pracę, dziwiąc się, że już skopany cały ogródek. Podobnie, jak przejechać 100 kilometrów i być zaskoczonym, że nie pamięta się tej drogi. I wiele więcej przykładów.
 
Warto też zwrócić uwagę, że jest też pewna rola, która pomaga w tym, aby te wszystkie myśli, emocje i przekonania się nie pojawiły. Jest to rola obserwatora, który patrzy i nie nadaje niczemu znaczenie. Umysł to rejestruje w podświadomości, ale czy to wymaga jakiegokolwiek wewnętrznego komentarza. Nie wszystko musimy ocenić, a tym samym zabarwić naszymi lękami, obawami lub radością i ekscytacją. Często w ten sposób przykrywamy wiele prawdy w otaczającym nas świecie.
 
To ma decydujący wpływ na nasze życie. Sposób widzenia świata zmienia się wraz z jego oceną, emocjami i nastawieniem. Gdy nad tym człowiek panuje, to dostrzega świat, swoją sytuację, obraz innych lub problemy w neutralny sposób. I wcale nie chodzi o to, aby stać się nieemocjonalną machiną. Nie oznacza to też, że mamy nie czuć, albo w ogóle nie myśleć.
 
Te wszystkie narządy psychiczne mają być używane wówczas, gdy są nam potrzebne. A my używamy ich ciągle, a to zużywa wiele naszej energii. Za wiele, co często prowadzi wręcz do cierpienia i zaburzenia układu nerwowego. Emocje narastają, a człowiek nie potrafi się od tego uwolnić. Czy tak ma wyglądać ludzkie życie? Zdecydowanie nie.
 
Kontrolowanie emocji, myśli i praca z przekonaniami wcale nie oznacza, że stajemy się bezmyślnymi istotami. Wręcz przeciwnie. Pozwala to być bardziej świadomym i skuteczniejszym. Pozbywanie się śmietnika z umysłu i ciała sprawia, że wzrasta poziom naszego skupienia. Doświadczamy zupełnie nowego życia opartego o prawdę.
 
W medytacji, gdy wyciszą się myśli i emocje, człowiek doznaje niesamowitego odkrycia – prawdy, miłości, siebie.
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni