Dzień 159 z 365 DOBRYCH DNI!
 
Dlaczego tak bardzo wieczorami nienawidzisz swoje życie? Skąd w Tobie tak wiele jadu wobec samego siebie? Gdzie uzbierały się te pokłady słabości i zwątpienia we własne siły? Dlaczego jesteś wśród tych wszystkich ludzi, którzy marzą o zapomnieniu i niepamięci?
 
Jest ich tak wielu. Tych, którzy chcieliby zapomnieć o swojej przeszłości. O tym kim byli, i co zrobili. A powody mają różne, które ocenie nie podlegają, bo każdy swe brzemię nosi w sercu. Każdy też wie z czym przyszła ta myśl o braku sensu życia, takim jakie ono jest.
 
Wielu z nich, bo nie wszyscy chcieliby wszystko zacząć od nowa. Zacząć życie ponownie. Wymazać pamięć o tym, co było i jest dziś bolesne. Zatopić się w nieświadomości przeszłych dni, które powinny zniknąć w zapomnieniu. Odsunąć to, co zbyteczne do życia, którego pragną, a nie potrafią sobie wybaczyć tego, co stało się ich czynem.
 
A gdyby tak było można? Dziś mnie o to zapytano. Gdyby można było czyścić pamięć z wszelkich wspomnień. Czyż nie byłoby lepiej żyć? Czyż nie?
 
Jesteś tego pewien?
 
KIm byś się stał? Gdybyś nie znał siebie. Nie miałbyś imienia, ani dzieciństwa. Nie wiedziałbyś kim są Twoi rodzice. Żyłbyś w samotności bez dzieci. Nie pamiętałbyś ich pierwszych słów, ani kroków. Nie byłoby też doświadczeń ze szkolnych ścian, ani wypraw w nieznane z paczką przyjaciół. Ucichłyby słowa najlepszego przyjaciela, którego głos przypominał Ci, że warto żyć. Nie byłoby nic. Cisza.
 
Nie byłoby Ciebie. Stałbyś się, jak kamień, którzy widzi, słyszy i czuje, ale nie rozumie. Nie potrafi kochać, bawić się i współczuć. Nie miałbyś odniesienia, ani celów i marzeń. Nie wiedziałbyś czym one są. Czym jest książka i muzyka, a tym bardziej najlepsza komedia. Nic byś nie wiedział.
 
Ja bym nie chciał. To jestem ja. Dziś taki właśnie. Czyni mnie moje wnętrze, a w nim miłość i prawda. Czyni je zewnętrze, a nim ciało, opinie i przekonania innych. To jesteś Ty. Dziś taki właśnie. Tacy jesteśmy.
 
Jesteśmy tym, kim byś możemy dzięki wszystkiemu do stworzyło naszą historię. To my nadajemy sens każdemu czynowi. Wyolbrzymiamy zło, a umniejszamy dobru. Niestety nie odwrotnie. A to czyni ludzi słabymi, bo ukrywają w sobie wielkie dobro, bo wielbią w sobie zły czyn. A później żyją, aby nie żyć. Zalewając jadem swe serce, które nosi w sobie tak wiele dobra.
 
To wszystko uczyniliśmy. Dobro i zło. A co będzie dalej? To samo, co było – nasze wybory. Możesz dalej czynić zło, a możesz poprzestać na tym, co już było i rozpocząć tworzenie nowej drogi ku dobru. A to złe pamiętaj, jako przestrogę na przyszłość, a nie kajdany przeszłości. Uczyń z tego siłę, które trwać będzie wiecznie. Bez tego będziesz jedynie wydmuszką bez pamięci. A jej brak i tak nie zagwarantuje lepszej przyszłości. Na czym bowiem miałbyś opierać swe jutro?
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni