Dzień 191 z 365 DOBRYCH DNI!

Zamiast lęku miej nadzieję. Tylko, jak nie mieć lęku, gdy brak miłości i wiary. Lęk i strach często pojawia się w wielu książkach i tekstach. Nikt nie jest go pozbawiony, bo pojawia się zawsze, gdy nadchodzi coś nowego. Dlatego ludzie tak bardzo obawiają się zmian. Chcą nowego, ale robią wszystko, aby to nie przyszło. Mówią, że to zbyt duże ryzyko.

Niby nadzieja jest, ale jakby jej nie było. Dotyczy to nie tylko ludzi w trudnych sytuacjach, ale też tym, którym się powodzi. Choć różni ich poziom odwagi, świadomości i umiejętności, to jednak w większości przypadków łączy ich brak zrozumienia tego, czego faktycznie się boją lub lękają. Tym bardziej warto o tym napisać, aby przestać się bać tego, czego i tak nie znamy.

Mówi się, że boimy się nieznanego. Tego co nadejdzie. To zawsze wiążę się z ryzykiem, bo przecież przyszłość nie jest pewna. Szczególnie, że najczęściej widziana jest w czarnych barwach. Niby pojawiają się marzenia, ale szybko zakrywane są zasłoną z przekonań własnych i cudzych. Przeszłe doświadczenia wyzwalają w człowieku najgorsze obawy przed tym, co ma się stać.

I tych strasznych wizji potrafią ludzie bardzo bronić. Często zaszczepią w sobie taką wizję przyszłości, której trzymać się będą za wszelką cenę. Utrzymują takie wyobrażenie, które przyrasta w nich tak bardzo, że nie widzą, jak wielki balon lęku już nadmuchali. I to w zdecydowanej mierze wypełnia coś, co się nigdy nie wydarzy.

To czego tak naprawdę obawiają się ludzie? Co łączy te dwie grupy ludzi?

Tego o czym nie chcemy nawet myśleć. Lepiej mówić, że boimy się tego co ma nadejść i dorzucić ryzyko, niż przyznać się do faktycznej obawy. Unikamy nawet mówienia o tym wprost, ale najbardziej boimy się straty i tego, co z taką pieczołowitością zbieraliśmy przez całe życie. Nawet jeśli nam to ciąży i tego nie chcemy, to jednak to już znamy.

I tak ludzie tkwią w związkach, których nie chcą. Marzą o nowym i lepszym, ale… czy ten kolejny związek będzie lepszy? I choć zmieniły się czasy, a ilość rozwodów wzrasta (co oczywiście nie jest powodem do radości dla wielu ludzi), to nadal w samych związkach trzyma ludzi miłość, ale również dzieci i kwestie ekonomiczne. Pozostają w tym, co nie spełnia ich oczekiwań, ponieważ nie wierzą, że może faktycznie być lepiej.

Mają pracę, która sprawia im trudność, problemy i wiele nieprzyjemności. Jednak brak im wiary w to, że mogą mieć inną, być może lepszą, ale pewnie pozbawioną tego przed chcą uciec. Trzymają się więc wizji, że może być lepsze gorzej. I tak w obawie przed pozostaniem zupełnie bez dochodu, zaprzestają działań zmierzających do poprawy ich sytuacji.

Tak samo jest z poglądami lub ideami, które ktoś zaszczepił ludziom, a oni przyjęli je jako swoje. Dotyczy to religii, polityki, sportu, grup społecznych, przynależności do organizacji i sposobu życia. Uwierzyli w ten sposób życia i fukcjonowania. Nie podejmą nawet rozmów z kimś, kto ma inne zdanie lub poglądy. Barykadują się w swoim świecie. Wszystko co nowe i nieznane jest automatyczne porzucane. Nie mogłoby przecież powodować zmiany w ich świecie.

Dlatego tak bardzo ludzie boją się zmian. Nie chcą utracić tego, co już mają. Nie chcą podejmować ryzyka, dlatego wmawiają sobie, że to przyszłość ich przeraża. A nawet jej nie znają. Nie wiedzą co faktycznie ona przyniesie, a demonizują ją zbytnio. Nie znali nawet tego co wydarzy się dziś, ale już o tym nie pamiętają, bo martwią się już o jutro.

I tak żyją w poczuciu, że ktoś lub coś im zabierze ich majątek lub ważne dla nich osoby. Postępują więc zachowawczo, aby nie popełniać błędów. Nie planując niczego zakładając, że i tak się nie spełni. Stoją w miejscu i myślą dlaczego nic się nie zmienia. Lepiej jest im żyć w tej ponurej często przeszłości, bo przecież jest znana i pewna. Ale już jej nie ma.

Zmień myślenia. Dostrzeż to wewnętrzne kłamstwo, którego nie widzisz. Masz przed sobą wspaniałą przyszłość. Nie będzie taka, jeśli ciągle będziesz bał się rzucić cumy i wypłynąć w daleki rejs.

Jeśli masz już myśleć o przyszłości, której nie znasz, to myśl o niej dobrze. Bo po co źle.

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni