Dzień 216 z 365 DOBRYCH DNI!
 
Ty. Czytasz. Poświęcasz swój czas. Zagłębiasz się w mój świat. Coś weźmiesz, a coś odrzucisz. Jednak jesteś. To wszystko dzięki Tobie, bo z szacunku siadam tutaj. Słucham tego, co płynie z serca i przez te 216 dni piszę do Ciebie.
 
Zrozumiałem dzięki Tobie siebie jeszcze bardziej. Te słowa od tych wielu dni płyną do Ciebie, ale są przekazem, który świat być może zrozumie kiedyś. Być może dziś, a może nie, ale piszę. Dla Ciebie i dla siebie.
 
Sidam tutaj, bo wiem, że Ty gdzieś tam czekasz na te słowa. Nie przechodzisz obojętnie, bo one pewnie są dla Ciebie. Być może dla kogoś komu je przekażesz, ale z pewnością, gdzieś znajdą swój port.
 
To naprawdę niesamowite, że pisanie książki z ten sposób po raz pierwszy na świecie pozwala na taką interakcję z czytelnikiem. Jest to słowo, które natychmiast znajduje odpowiedź. Trafia do mnie Twoje zdanie, prawda i wiele ciepła. Czasami polemiki, a nawet niezrozumienia. A jednak wspólnego dochodzenia do porozumienia.
 
Wszyscy się różnimy. Nikt z nas nie jest doskonały, a jednak w tym właśnie nasza doskonałość. Uzupełniamy się wiarą, prawdą i mądrością pochodzącą od nas, naszych przodków, a przede wszystkim naszych serc. Gdy opierają się te przekazy na prawdzie, to przybliżamy się w zrozumieniu, jak wszyscy jesteśmy dla siebie ważni.
 
Wy jesteście dla mnie ważni. Uczucie mnie tego, czego ja sam o sobie nie wiem. Ja piszę o rozmowach z innymi o nich, a inni biorą to do serca, bo czują, że to jest też ich. A to znów potwierdza, jak wszyscy jesteśmy blisko siebie. W tym samym świecie, który tak bardzo próbuje nas od siebie odsuwać. A my wszyscy odnajdujemy jednak drogę do siebie.
 
Wiem, że dzięki Tobie już nigdy nie będę sam. To wszystko zostanie tu, w książce i sercach ludzi, którzy znaleźli odrobinę tego, czego jeszcze nie odkryli. Być może dlatego, że wszyscy jesteśmy sobie potrzebni, aby wspólnie odkrywać sens naszych żyć. Przeżywania tego, co ludzkie i większe o nas. Niezrozumiałe lub ponadczasowe.
 
Ja jestem.
Ty jesteś.
On jest.
My jesteśmy.
Wy jesteście.
Oni są.
 
I każdy ma prawdo do tego, aby być. Tego prawa nikt nie może odebrać ani mi, Tobie, a nawet im. Możemy przekazywać sobie braterskie wsparcie w tym wszystkim, co jest siłą jednego, a słabością drugiego. W tym razem będziemy mocą dla tego świata.
 
To ważna droga, którą wybrałem dla siebie. A Ty mi towarzyszysz. Nie dlatego, że musisz, a potrzebujesz być z tymi wszystkimi, którzy tak samo, jak Ty odnajdują tu jedno słowo, a może zdanie. Z tego biorą się rozmowy i przyjaźnie. Wiadomości i pytania. Te wszystkie znajdują odpowiedzi, bo tylko dzięki nim możemy się rozwijać. A ja szukając na nie odpowiedzi piszę dla Ciebie to wszystko, co budzi watpliwości tych wszystkich, którzy do mnie przychodzą.
 
Dziękuję, że jesteś. To dla mnie wielka radość. Ja jestem dla Ciebie. Wierzę w Ciebie, bo jesteś kimś naprawdę ważnym dla siebie i wszystkich ludzi, których wspierasz. Nigdy nie przestawaj.
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni