Dzień 219 z 365 DOBRYCH DNI!
 
Uwolnij się.
 
Ludzie mają zbyt wiele na głowie. I to najcześciej na własne życzenie. Tak, jakby ciągle nie mogli się najeść. Więcej i więcej, jakby ilość rzeczy na liście „to do” miała być gwarancją sukcesu.
 
To zrobię, i jeszcze to, a może jeszcze gdzieś wcisnę te zajęcia, a kolejny biznes też jeszcze pójdzie. A tu dupa. Jest gorzej niż było. Mimo niesamowitego rozpędu i wielkich nadziei, nic się kupy nie trzyma. Jedynie wielki chaos, stres i nerwy, a to wszystko okraszone wielkim ego, które nie pozwala z niczego nam zrezygnować.
 
Teraz się mądruje, ale przeżyłem to samo. Serio. Nie jestem tu wyjątkiem, dlatego uznałem, że warto, abym o tym napisał. Inni się nie przyznają, więc może mój przykład coś pomoże. Chwila. Nie tylko mój przykład, bo też 80% moich Klientów ma dokładnie tą samą sytuację do przepracowania. Są przeciążeni nadmiarem obowiązków, marzeń i działań.
 
Szczerze, to robiłem bardzo wiele przez długie lata. Być może dlatego, że podobno jestem mistrzem zarządzania sobą w czasie. Musi tak być, bo firmy często zapraszają mnie na szkolenia, a także ten temat poruszam podczas pracy indywidualnej. Nauczyłem się używać czasu do swoich celów, a także układać to, co w nim najważniejsze.
 
A mimo to narzuciłem sobie wiele różnych przedsięwzięć. Część z sukcesami, a inne w ogóle były nie wystarczająco dopieszczone. Część sprawiała mi niesamowitą radość i pozwalała realizować pasję, a inne były raczej fanaberią, koniecznością lub szukaniem nowych wyzwań. I tak ma wielu ludzi, bo wierzą, że mogą więcej i lepiej. A jest mniej i gorzej.
 
Czas skończyć z tematami, które nic nie znoszą już do życia. Warto nauczyć się uwalniać od spraw, biznesów, marzeń, a nawet ludzi, bo bardzo często są już tylko hamulcem. Odbierają energię, pasję, sens życia i marzenia, a to prowadzi do totalnego zmęczenia. I nawet jeśli to oznaczać ma pozorny wstyd, to zostaw to, czego już i tak nie chcesz robić. To Twoje życie, a nie ich. Tego obawia się najwięcej ludzi – „co ludzie powiedzą?”.
 
Wszystko, co w życiu robiłeś, robisz i będziesz robił, ma swój czas i miejsce. Przychodzi i odchodzi. Po prostu bywa częścią Twojego życia, jak Twoje życie bywa częścią tego świata. Robisz coś, aby się czegoś nauczyć, a być może doświadczyć. To takie lekcje przed czymś, co za chwile przyjdzie Ci realizować. Przyjdzie, jeśli zrobisz na to miejsce. A jak nie zrobisz…
 
Trzymanie chwastów w ogrodzie nie wpłynie korzystnie na rozkwit pięknych kwiatów. To samo dotyczy tego, co dziś niszczy Twój czas, relacje i zdrowie. Trzymasz się czegoś, co juz dawno nie ma sensu. Doskonale wiesz, że jest coś nowego o czym nie możesz przestać myśleć. Jednak musisz podnieść kotwice w jednym poracie, aby wypłynąć do kolejnego. Tutaj nie ma innej możliwości, bo nie da się jednocześnie zacumować w kilku.
 
I choć nie są to łatwe decyzje, to zawsze trzeba je podjąć. Wybrać to, co w danym momencie jest dla nas najlepszym środkiem transportu do naszego celu. Przecież nie da się jechać dwoma samochodami jednocześnie. Dlatego zwykle wybieramy jedno auto lub autobus. To samo dotyczy naszej drogi zawodowej, rodzinnej czy osobistej. Rozmienianie się na drobne, z pewnością te drobne pozostawia w życiu.
 
Uwolnij się!
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni