Dzień 3 z 365 DOBRYCH DNI
 
Ciekawy dzień. Z jednej strony przesympatyczne panie w urzędach, które próbują udawać kogoś ważnego. Wydaje się, że mają przekonanie o wyższości i konsekwentnie ją okazują. Jakby ktoś nadał im specjalne prawo lub przyznał rolę, w którą (po przekroczeniu progu urzędowego królestwa) się wcielają. Gdy obsługiwały ludzi w sprawach dla nich ważnych zastanawiałem się, jak wygląda ich życie i czy to jest męczące grać tę rolę przez te wszystkie lata. Co się dzieje, gdy opuszczą mury urzędu? Co myślą o sobie i czy pamiętają jeszcze kim są naprawdę?
 
Z drugiej strony spędziłem wyjątkowy czas z moimi przyjaciółmi, o których piszę w swojej pierwszej książce „Życie i 101 przyjaciół” oraz kobietą, którą widziałem po raz pierwszy raz w życiu. Z Joasią znaliśmy się tylko z Instagrama, a z Izą i Krystianem już kilka lat. Wyjątkowi ludzie, z którymi człowiek wie, że jest sobą i oni są sobą. Wiem, bo po latach pracy z ludźmi wiem kiedy próbują kogoś udawać. Poza tym oni nie muszą udawać kogoś innego niż są. I w tym jest ich siła.
 
Nie chciałbym, abyś zrozumiał mnie źle. Nie ma nic złego w tym, że przyjmujemy w życiu różne rolę. Zresztą o tym właśnie napisałem swoją drugą książkę. W każdej sytuacji życiowej raz jesteśmy matką lub ojcem, kierowcą, klientem lub sprzedawcą, sąsiadem, przyjacielem, pracownikiem lub pracodawcą. Ciągle zmieniamy te role, aby dostosować się do sytuacji, której mamy stawić czoła. Uczymy się tych ról przez całe życie, ale one nie zawsze określają nas jako człowieka. Mówią o nas w danej sytuacji.
 
Najważniejsze jest to, aby pozostać sobą. Nie pozwolić, aby jedna z ról zawładnęła nami całkowicie. Nie możemy też dbać o wszystkie te role jednocześnie. Bywa jednak tak, że przyjmujemy nie nasze role, ale narzucone przez kogoś, zachowania społeczne lub korporacyjne standardy. Tak pewnie jest w tych urzędach, bo skoro wchodzi się między wrony, to trzeba krakać jak one. Czy napewno? Myślę, że właśnie niekoniecznie. W tym wszystkim trzeba pozostać sobą. Dzięki temu stajemy się lepszymi ludźmi dla siebie samego. Nie pozwalamy, aby nowa sytuacja życiowa czy zawodowa sprawiła, że zapomnimy kim jesteśmy i co jest dla nas ważne.
 
W jednym z urzędniczych okienek siedziała niesamowicie pogodna i uśmiechnięta kobieta. Miała około 50 lat. Ja trzymałem numerek w ręce z nadzieją, że V005 pojawi się przy jej stanowisku. I tak się stało. Podszedłem z wielkim uśmiechem mówiąc: „marzyłem o Pani”. Zaczęliśmy się śmiać. Nie miała urzędniczej roli, a swój piękny uśmiech i serdeczność. Nie musiała używać prawniczego języka i wyrażać się oschłością i dystansem. Tak, to też rola, ale jej. Nie narzucona i pozostawiona jej własnemu wyborowi.
 
Nie wiem czy pamiętasz film o Janie Pawle II pod tytułem „Karol – papież, który pozostał człowiekiem”. Idealny tytuł dla opowieści o roli człowieka, który zmienił oblicze kościoła tylko dlatego, że poza powagą swojego stanowiska pozostał sobą. Miał nową rolę, ale przez nikogo nie narzuconą. Z pewnością dlatego tak szybko tą osobistą rolę pokochał cały świat. I choć nie łatwo jest pozostawać sobą w medialnym „wielkim świecie”, to jednak wielu się to udaje. I trwają przez lata trzymając się swoich wartości i zasad.
 
Być może dlatego tak bardzo lubię Meryl Streep, która wcieliła się w tak wiele ról w życiu zawodowym, ale też prywatnym. A mimo to pozostała kobietą, którą znamy od lat. Każda postać, choć inna, to wciąż ma jej cząstkę i charakter. Znasz pewnie wielu innych aktorów, piosenkarzy i ludzi wokół siebie, którzy niezależnie od wszystkiego pozostali sobą. Nie pogubili się w granych przez siebie rolach, bo wiedzą o sobie wszystko.
 
Myślę, że najlepszym podsumowaniem będą słowa Gabriela Garcia Marqueza „Stań się lepszym człowiekiem. I zanim poznasz kogoś upewnij się, że znasz siebie i że nie będziesz chciał być taki jak on chce, ale będziesz sobą”.
 
BĄDŹ MIŁOŚCIĄ. BĄDŹ PRAWDĄ. BĄDŹ SOBĄ.
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni