Dzień 39 z 365 DOBRYCH DNI!
 
NIE WOLNO CI TEGO ROBIĆ! Nie wolno Ci psuć swojego szczęścia. Urodziłeś się z nim. Taki maleńki, bez trosk, przekonań i doświadczeń. Miłość sama w sobie, w której słowo ograniczenie nie istnieje. A jednak odbierasz to sobie.
 
Jesteśmy z natury szczęśliwi. Ci nieszczęśliwi wmówili nam, że tego szczęścia mamy szukać. Nie wiedząc, że to nie prawda przyjęliśmy, że mają rację. I zaczęliśmy ich naśladować. Jedyny cel, jaki poznaliśmy dla człowieka, to poszukiwanie szczęścia. To prawie jak siedzieć na walizce pełnej pieniędzy, nie mając o tym zielonego pojęcia. A więc rozglądamy się ze smutkiem, bo gdzieś się zapodziało to nasze szczęście. Pewnie ktoś Ci je zabrał.
 
Wyobraź sobie akwarium pełne czystej wody. To życiowa obfitość, która wypełnia całe Twoje serce i ciało. Jesteś nim z chwilą przyjścia na świat. Przez pierwsze miesiące przelewa się w nim woda od miłości tych, którzy Ciebie pokochali. Dają Ci wszystko czego potrzebujesz. Z czasem jednak zaczynają dolewać słowami i brakiem miłości, jakąś czarną substancję. To ich złości i przekonania, które dziś trafiają do Twojego serca.
 
Początkowo szybko się rozpływają, bo czystej wody jest jeszcze tak wiele, a Ty przecież nie wiele rozumiałeś. Ciągle też dostarczana jest świeżutka woda od ciotek, babć i dziadków. Ty jednak rośniesz, a wraz z nim Twoje akwarium. Tej miłości z zewnątrz jest jakby mniej. Czujesz już, że ten ciemny płyn zaczyna źle na Ciebie działać. Zmieniają się Twoje emocje, które powodują odparowywanie tej życiodajnej cieczy.
 
Nie wielu ludzi na tym etapie życie doświadcza nauki cudownego samouzdrawiania. Nie słyszeli, że źródłem tego szczęścia są oni sami. Dostrzegają więc braki i zaczynają poszukiwać tej wody na zewnątrz. Wcześniej stamtąd przecież pochodziła. Przelewa się przez nasze akwarium. Tylko tą drogę znają i oczekują tego nadal. A ona nie przychodzi w odpowiedniej ilości, bo przecież wciąż rośniemy. Powiększa się objętość i coraz więcej jej odparowuje. Przyjmujemy coraz więcej płynu pochodzącego z przekonań i braku wiary. Nie tylko innych, ale już też naszych własnych, bo przyzwyczailiśmy się już do tego, że ten płyn jest. Przestał się rozpuszczać.
 
I tak zbyt wielu ludzi pozbawia się szczęścia. Odrzuca największy dar, jaki ma w sobie. To nie ich wina. Nie mieli pojęcia, że mają je tuż pod nosem. W swoim sercu.
 
Muszę być szczery. Jeśli dziś tego nie czujesz, to nie zmieni się to z dnia na dzień. Nie wyczyścisz akwarium wylewając wszystko, bo to nie możliwe. Szczególnie, że trwało to wiele lat, a więc teraz trzeba więcej czasu na to, aby wlać nową miłość. Ta woda nie tylko musi wypełnić na nowo Twoje akwarium, ale musi się jej sporo przelać, aby wypłukać te zanieczyszczenia.
 
To jednak jest możliwe. Musisz zrobić to natychmiast. Musisz przestać odbierać sobie szczęście. Czas zrozumieć, że kochając siebie, wypełniasz swoje życie życiodajną energią. To ona sprawia, że ludzie czują czystość serca i umysłu. Uśmiechają się, bo sami tak zdecydowali. I ciągle dostarczają tej miłości sobie, ale też innym.
 
I pewnie Ty jesteś taką osobą. Odkryłeś tą zapomnianą prawdę o miłości do siebie. Napełniasz swoje serce miłością pochodzącą z wiary w siebie. Dlatego proszę Ciebie dziś, abyś wspierał tych, których wpieram ja. Ludzi, którzy nie zrozumieli jeszcze tej mapy. Bez tego nie odnajdą drogi do tej prawdy. Naucz ich swoją miłością napełniać to akwarium pięknem i miłością. Daj im cierpliwość, aby wytrwali w tej ważnej podróży.
 
To droga do szczęścia. Droga do zakochania się w życiu. To oczyszczający rytuał miłości, który sprawia, że na powrót stajemy się dziećmi. Czystymi istotami, które dostrzegają trudy świata, ale nie są w stanie wedrzeć się do ich serca. Wiedzą, że nikt nie może odebrać im miłości, bo jest ich własna. A tego bierze się wiara, nadzieja i miłość.
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni