Dzień 249 z 365 DOBRYCH DNI!
Uwielbiam plaowanie, które weszło już w fazę działania. Do wczoraj czekałem na ważną decyzję. Teraz mogę wreszcie stopniowo wdrażać nowe działania i kroki.

Ostatnie trzy miesiące były idealnym czasem na postawienie kreski pomiędzy tym, co było do tej pory, a tym co nadchodzi. Na szczęście wszystko zgodnie z planem, który pozwolił mi odcięcie się od rzeczy, które nie pasowały do nowej drogi. Wszystko zadziało się tak, jak miało być. Teraz mam czystą sytuację, która pozwala mi skoncetrować się na najważniejszym projekcie. Nazywa się on Krzysztof Liegmann.

Przez wiele lat budowałem marki firm i osobiste, dla wielu ludzi. Również tych w branży. To jednak zostawiam w tajemnicy, ale cieszy mnie ta przygoda, bo miałem możliwość współpracować z bardzo ciekawymi osobami. Szczególnie, że byłem częścią ich sukcesu. Sam zdobyłem bogate doświdczenie, które teraz będzie dostępne dla wszystkich.

Z wielu projektów i firm pozostała mi tylko moja firma. To niesamowita świadomość, że miałem możliwość stworzenia nowych marek, projektów i firm, które dziś w rękach moich znajomych rozwijają się i mam nadzieję, że będą rosły i odnosiły sukcesy. Czasami po prostu trzeba pomóc komuś realizować jego marzenia, realizując wspólnie pewne założenia w fazie startupu. Później trzeba dać komuś poczuć się szefem ciekawych projektów.

Kiedyś uwielbiałem robić wiele rzeczy jednocześnie. Wszyscy pytali, jak to możliwe, a ja po prostu realizowałem wiele przedsięwzięć. Nie wszystkie dla siebie, ale z myślą o tych, którzy sami nie do końca mieli odwagę. I poszło. Wiedziałem jednak, że będąc mistrzem zarządzania sobą w czasie przyjdzie czas, że trzeba będzie wybrać jeden najważnieszy temat przewodni. Przy którym będę mógł wykorzystać wszystko, czego do tej pory się nauczyłem.

Najważniejsze jest to, że nigdy nie grozi mi robienie niczego. Po prostu to nie wchodzi w grę w moim przypadku. Należe do osób, które przy dłuższej przerwie typu “nic nie robienie”, męczą się niesamowicie. Dla mnie życie, to działanie, w którym zawsze jest czas dla siebie. A do tej pory zbyt wiele czasu poświęcałem dla innych.

John C. Maxwell powiedział, że “starania, by robić wszystko, podobnie jak starania, by nie robić nic, wyssą z ciebie życie”. I zgadzam się z tym w całości. Jednego i drugiego doświadczyłem. Szczególnie robienie wszystkiego na raz. Potrafiłem to ogranąć i nie czułem zmęczenia. Przyszedł czas i zrozumienie, że okres zdobywania doświadczeń ma swój kres na tych wszystkich polach. Jednak dzięki nim mogłem faktycznie wybrać temat, który najbardziej interesuje mnie w życiu.

Ciekawe jest to, że kiedyś bardzo się śpieszyłem, aby wszystko było szybciej. Zmiany, które we mnie zaszły pozwalają mi na docenienie dojrzewania wszystkiego i dzielenia się tym dopiero, gdy przyjdzie ich czas. To wnosi zupełnie nową jakość do planowania, kreowania i działania. Jest w tym wszystkim niezwykła zabawa, która wynika jedynie z prawdziwej pasji do tworzenia dla ludzi.

Trzymaj za mnie kciuki 🙂

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
DziękujęKrzysztof Liegmann#365dobrychdni