Dzień 252 z 365 DOBRYCH DNI!

Gdzieś tam…
Wiem. Czasami nikt Ciebie nie rozumie. Bywa, że czujesz się osamotniony. Są też w życiu okresy, że nie wiesz co masz zrobić. Masz chęć zapaść się pod ziemię lub zapomnieć o tym, co było. Nie jeden raz straciłeś sens życia. Uciekałeś od opinii ludzi, którzy i tak Ciebie nie rozumieli. Wszystko przez to, że wciąż nic Ci nie wychodzi. Jednak, gdzieś tam…

Gdzieś tam…
czeka na Ciebie Twoje marzenie, którego wciąż nie możesz zacząć realizować. Masz już dość porażek, które osłabiają Twoje poczucie pewności siebie. To jednak nic nie oznacza, bo każda historia może mieć pozytywne zakończenie. I nie ma tutaj żadnej wyjątkowej magii. Ten happy end należy zawsze do ludzi, którzy uwierzyli, że gdzieś tam…

Gdzieś tam…
jest ta jedyna miłość, której od lat tak bardzo poszukują. I choć wpadli już w panikę wynikająca z przygnębiającej samotności, to muszą wreszcie przestać ganiać bez opamiętania. Tylko wtedy mogą dostrzec oczy tej jedynej miłości, która oczaruje ich całe ciało. Odkryją, że nie można odnaleźć jej nigdy na siłę. Gdy zbyt mocno ściskasz miłość, to ucieknie. Gdy trzymasz niedbale, to wypuścisz ją z rąk. Pamiętaj jednak, że gdzieś tam…

Gdzieś tam…
ktoś czeka na Twoją pomoc, radę i wsparcie, które być może zmieni lub uratuje czyjeś życie. Zawsze jest ktoś komu trzeba podać pomocną dłoń lub otrzeć łzy. Patrz na ludzi sercem, a nie brakiem możliwości, bo one zawsze się znajdą. Trzeba tylko chcieć, aby odkryć, że gdzieś tam…

Gdzieś tam…
jest ta wyspa. To miejsce lub las, w którym odkryjesz punkt na ziemi, za którym tak tęsknisz. Wiesz, że nie ma dnia, aby Twoje myśli i serce nie wędrowało do Twojego drugiego domu. Płyniesz, lecisz lub jedziesz tam w wyobraźni, która niesie Ciebie, gdzieś tam…

Gdzieś tam…
jest praca, która wreszcie ma rozwiązać wszystkie Twoje troski i problemy. Gdzie ludzie okażą się rodziną, która przyjmie Ciebie na lata. Ty z wdzięcznością poświęcisz się dla organizacji, która wspiera Twój rozwój, ale też rozumie Ciebie, jako człowieka kochające swoją rodzinę. Przychodzisz tam, bo wierzysz, że gdzieś tam…

Gdzieś tam…
w końcu w człowieku zawsze pojawia się odwaga i znikają zmartwienia. Każdy bowiem ma w sobie wszystko to, co daje mu prawo do bycia ważną częścią swojego świata. Zasługujesz na to, aby wreszcie pójść za głosem swojego serca, bo tylko on prowadzi nas, gdzieś tam…

Gdzieś tam…
są ludzie, którzy zrobią wszystko, aby wesprzeć Ciebie w podjętych decyzjach. Niezależnie od tego, jak bardzo szalone są to pomysły. Musisz wiedzieć, że gdy porwie Ciebie wewnętrzny zew wygranej, to nikt nie będzie mógł Ciebie zatrzymać. Jedyne co wtedy robią ludzie, to przestają Ci przeszkadzać. Wiedzą, że gdzieś tam…

Gdzieś tam…
kończy się to życie. Tylko od Ciebie zależy, jak bardzo będziesz chciał dotrzeć gdzieś tam…

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni