Jedna kropla wody nie znaczy nic, dopóki nie poczujesz pragnienia. Jej siła drąży skałę, gdy tych kropel jest więcej. Szczególną siłę nabiera, gdy łączy się tworząc oceany, morza, chmury i deszcz. Razem osiągają to, czego w pojedynkę nigdy nie miałyby szans.

Jeden uderzenie serca nie znaczy nic, dopóki za nim nie pojawią się kolejne. Wszystkie razem tworzą melodię życia, która wprawia w ruch cały świat, którym jesteś Ty. Gdy jednego zabraknie, to pojawia się niepewność i lęk. Zapiera nam dech, a my dostrzegamy coś, czego nie widzimy, bo przecież jest.

Jedna pszczoła z nektarem nie znaczy nic, dopóki nie spotka się z innymi, które robią to samo. Każda z nich wyrusza w podróż w poszukiwaniu składnika ich niezwykłej pracy. Ul tworzy rój dobrze zorganizowanej pracy, która daje im również siłę do ataku w przypadku zagrożenia.

Jesteś Ty. Jeden. Miewasz wątpliwości czy Twoje istnienie ma sens. Uznajesz przekonanie o bezcelowości swojego życia. Swoje dokonania traktujesz marginalnie, bo nie dostrzegasz wielkiej skali organizmu, jakim jest ludzkość. Nie masz w sobie zrozumienia, że choć może jesteś trybikiem, to być może jednym z ważniejszym. Gdy więc odpuszczasz i zaniedbujesz swój świat, wpływasz również na wszystko, co jest jego wielkością.

Nie widzisz tego w skali makro, to zobacz na skalę mikro. Na swoją pracę, rodzinę czy najbliższe otoczenie. Jak Twoja nijakość wpływa na wyniki firmy. Jak brak wiary i chęci staje się jedynym wzorem dla Twoich dzieci. Jak jedna reklamówka lub słomka zabijają świat. Myślisz, że nic nie znaczący gest zostanie niezauważony?

Tak się stanie. Problem w tym, że nie robisz tego tylko Ty. Ta nijakość dopada wielu ludzi, którzy chcą wciąż żyć w przekonaniu, że są nikomu nie potrzebnymi istotami. A jednak jest zupełnie inaczej, bo słomek i reklamówek są miliony. Zobojętnienie i zniechęcenie można zobaczyć wokół nas, gdy spojrzy się na tych wszystkich, którzy myślą o swej słabości.

Gdy byle jak gotujesz obiad. Gdy niechlujnie naprawiasz czyjeś auto. Gdy od niechcenia budujesz czyjś dom. Gdy bez entuzjazmu dopingujesz swoje dziecko. Gdy nie oddajesz głosu lub lekceważysz przepisy. Gdy niszczysz coś, co zbudował ktoś. Wtedy okazuje się, że masz wielką siłę. Bywa, że niszczącą i zniewalającą. Może i sabotującą ten odwieczny porządek.

Jednak ważniejsze jest to, że Twoje działania choć mogą wydawać się bez znaczenia, to mają wpływ na tysiące innych ludzi. Dzięki Twojemu zainteresowaniu Twoje dziecko zostanie lekarzem i wyleczy wielu ludzi. Jeden gest ręką, gdy z uśmiechem przepuszczasz pieszego, wprawi w ruch machinę domina. I tak dotrze ten nastrój do aktora, któremu brakowało otuchy przed premierą.

Niech Ci będzie, że sami nie znaczymy nic. Jednak niezaprzeczalne jest, jak wielką nosimy w sobie moc będąc wszyscy razem. Gdy produkujemy, podróżujemy, nauczamy, konsumujemy lub pielęgnujemy. Praca każdego ma wpływ na innego. Decyzje jednych mają wpływ na innych. Wszyscy wpływamy na siebie zarówno wtedy, gdy wierzymy w siebie lub nie.

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni