Ile jeszcze zdołasz wziąć w garści, ręce i za pazuchę? Czego jeszcze nie masz? I kim jeszcze nie jesteś? Co jeszcze upchniesz w mieszkaniu? Jak się jeszcze nie pokazałeś innym? I jakie jeszcze wartości zmienisz?
Chcę. Muszę to mieć. I tamto też. Wszystko najlepiej podwójnie. Na zapas też się przyda. Zrobię jeszcze to i załatwię tamto. Będę mieć to i inne rzeczy też będę mieć. Oni wszyscy są mi potrzebni, ale lepiej mieć ich więcej. Przecież trzeba brać z życia ile się da. Najlepiej garściami, bo może nie starczyć dla wszystkich.

Ciekawe czy jeszcze widzisz świat i siebie, zza usypanej góry tego “wszystkiego”. Tak. Do Ciebie mówię. A nie widzisz mnie. Nie widzisz już też swojej drogi. Pewnie dlatego, że wydeptałeś już tak wiele ścieżek. Teraz która z nich jest tą właściwą. A przecież widać, że od dłuższego czasu kręcisz się w kółko. Pewnie obchodziłeś tą “górę”, aby sprawdzić czy jeszcze czegoś nie potrzebujesz.

W sumie to fajna “góra”. Może to taki Twój osobisty Mount Everest. To może czas się na niego wspiąć, bo dobrze jest być na szczycie. Z niego wszystko lepiej widać. Gdzieś tam może być droga, której właśnie nie możesz odnaleźć. Dziś pewnie myślisz czy to napewno moja droga? Czy idę właściwym tropem swoim marzeń i celów? A może te wszystkie decyzje nie były właściwe?

Chcemy w życiu za często, za wiele. Nie potrafimy się zdecydować. Nie potrafimy być cierpliwi. Nie potrafimy cieszyć się z tego co osiągnęliśmy. Bardzo często już przed metą uciekamy myślami do zupełnie innego marzenia lub celu. W końcu sam nie wiemy czego chcemy, co jest dla nas ważne i jak powinna wyglądać nasza przyszłość.

Być może lepiej czasami mieć mniej. Dostrzegać tego wartość. Skupić się na wdzięczności. Chcieć posiadać tylko to, co faktycznie niezbędne do szczęśliwego i spokojnego życia. W którym nie ma braku ani nadmiaru. Jest tylko to, co być powinno. Co nie rozprasza i nie odciąga od kierunku. Nie wbiegaj więc pod nadjeżdżające samochody tylko dlatego, że nowa “błyskotka” jest pod drugiej stronie ulicy.

Czy to jest możliwe? Oczywiście. Znam pewną osobę, której z pewnością odnajdzie swoją właściwą drogę. Odrzuci wszystko co zbędne i nie potrzebne. Wybierze miłość, prawdę i bycie sobą. Chciałbym, abyście ją poznali, bo jestem przekonany, że jak każdy ma wielką szansę, aby odmienić swoje życie. Jeśli tylko weźmie sobie do serca, że jest wyjątkową i silną osobą. Wiem, że bardzo kocha siebie, ale tak bardzo obawia się jeszcze do tego przyznać. Oto ona: http://bit.ly/PRZEKONAJ_SIE 😁😁😁

Weź i Ty zrób coś wreszcie ze swoim życiem. Nie wszystko zrobisz od razu. Nie wszystko wyjdzie jak trzeba. Jednak wiem, że ta osoba będzie wzorem dla wielu innych ludzi, którzy poczują, że też mogą. Bądź pewien, że każdy z nas w ma w sobie to, czego najbardziej potrzebuje w życiu. Jednak trzeba wsłuchać się w siebie jeszcze bardziej. Zajrzeć nie na szczyt tej “góry”, a pokochać swoje wnętrze.

Pamiętaj! Ja w Ciebie wierzę.

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni