Ja.
Ja jestem.

Ja, wyraża wszystko.
Ja, mówi miłością.
Ja, istnieje w głębi.

Głębi, która jest życiem w bliskości z samym sobą. Czystością uchwyconą w teraźniejszości. W tu i teraz. Mówi o uważności i akceptacji. I praktycznie nie istnieje, bo wciąż odchodzi i przychodzi w każdym momencie i chwili.
Tworzy piękno, w którym można trwać. Pozwala na odczuwanie szczęścia niezależnego od zewnętrznego świata.

Ludzie potrzebują być bliżej siebie. Byłoby im łatwiej, gdyby zaczęli słuchać siebie. Zaufali prawdzie płynącej z serca. Zamiast tego zawierzyli wszystko umysłowi, który nigdy nie dopuści do głosu serca. Gdy jednak człowiek zaczyna lepiej rozumieć istotę “ja” wypełnia siebie miłością i pięknem. Brzmi ono otaczającą je chwilą. W niej można znaleźć ciszę i wszystko.

Ostatnie dni spędziłem w gronie wyjątkowych ludzi. Wszyscy odbyliśmy nie tylko podróż na szczyty Karkonoszy. Każdy miał przestrzeń, aby pobyć ze sobą bliżej. Weryfikować i rozumieć swoje emocje, uczucia i poznawać swój prawdziwy wewnętrzny głos. Pokonując słabości, że z każdym krokim głos umysłu staje się głośniejszy, ale ten z serca wzmacnia przekaz. Wiesz, że jesteś bliżej.

To dla wielu początek wyjątkowej drogi. Ona kończy się każdego dnia, ale nowego zaczyna się od nowa. Trwa tak długo, jak trwamy my.

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni