Wszystkie drogi prowadzą… przez życie. Niezależnie, która wybierzesz każdego dnia, to wciąż będziesz szedł tą jedną zwaną życiem.

Tyle szumu robi się w sprawie tej “wybranej drogi życiowej”, a to przecież jednie chwilowe odchylenia lub zbaczanie z kursu. Niezależnie od tego, jak dziś postąpimy zawsze, to będzie część naszego życia. Nawet jeśli wyjedziesz na koniec świata, to nadal będziesz na tej samej planecie.

Drogą jest życie. Życie jest drogą.

Możemy tworzyć niezliczone filozofie życia, ale nigdy nie zmienimy jego istoty. Poszukiwanie czegokolwiek, co przecież jest i trwa samo w sobie, jest brakiem sensu. Sens odnajdujemy w zrozumieniu prostoty wynikającej z wszechobecnej miłości. Ona jest częścią nas, a wraz z nią jest wszystko czego potrzebujemy.

Gdy się rodzimy i kończymy to życie, łączymy się z tą bezgraniczną miłością. Z niczym przychodzimy na ten świat i z niczym z niego odchodzimy. Te dwa punkty łączy jedna droga, która sama w sobie jest sensem. Wypełniamy go jedynie decyzjami, które nadają jedynie barw temu, co wydarzy się w trakcie.

Nie wybieramy dróg, a jedynie programujemy elementy życia, na które mamy wpływ. Dodajemy lub odejmujemy poczucie szczęścia. Bawimy się emocjami, a nawet szastamy wszystkim, co spotykamy każdego dnia.

Zatem nie ma dobrej ani złej drogi. Nawet jeśli przyjmiemy takie założenie, to przecież pozornie dobra droga może okazać się złą. I odwrotnie. Nawet jeśli wybierzemy jedną z nich, to przecież to my nadajemy jej znaczenie lub jego brak. Wszystko za sprawą wolnej woli i rozstrzygnięć o tym co teraz uczynimy. I zawsze zdajemy sobie z konsekwencji, ale wciąż mamy wrażenie, że niektóre rzeczy nie zostaną zauważone.

Droga jest prosta. Komplikujemy ją my. Skomplikowaliśmy życie i świat. Niby staramy się upraszczać życie, ale jeszcze bardziej się od niego odsuwamy. Coraz bardziej zbaczamy z kursu jako jednostki, ale też jako społeczeństwa. Odchodzimy od istoty życia, bo pociągają nas kolorowe błyskotki na poboczu tej drogi. Mamią nas obietnicami, materializmem i techniką. Jakby chcieli odebrać nam człowieczeństwo dla własnych korzyści.

Wszyscy odejdziemy. Dlatego więc nie nastawić autopilota na ten jeden kurs i wykorzystać całe paliwo, jakie nam jeszcze zostało. Jedno jest pewne, a drugie napewno też masz. Nie musisz więc o niczym więcej myśleć poza kontrolowaniem wskaźników działania silnika. A reszta niech będzie realizowaniem najlepszego planu na życie, jaki tylko możesz sobie wyobrazić. Na trasie możesz zahaczyć o wiele miejsc i punktów na swojej mapie życia.

Nikt Ci niczego nie komplikujesz, bo robisz to sobie sam. Nawet jeśli inni kierują coś w Twoją stronę, to Ty się z tym godzisz. A tym samym dostosowujesz czasowo swój kurs do czegoś, co nie jest Twoje. Pytanie jaka jest Twoja intencja i dokąd będziesz pozwalać trzymać komuś swój ster.

Życie jest Twoją drogą. Czasami wędrujesz z kimś u boku. Jednak życie jest też jego drogą. I choć na chwilę lub dwie przecięły się z Twoją, to nie zjeżdżaj z trasy, jeśli ktoś już dawno pomknął w zupełnie innym kierunku. Zrobił miejsce dla nowych współtowarzyszy, który przez jakiś czas będą mknęli tą samą autostradą. Zjadą szybciej lub później, ale zawsze wybiorą swoją drogę, bo ona jest życiem.

Zrozum, że serce bije ciągle w Twoim ciele. Niezależnie od tego czy jesteś biedy czy bogaty, w Polsce czy w USA, czarny czy biały, chrześcijanin czy muzułmanin, homo czy hetero, z lewicy czy z prawicy, na etacie czy na swoim, w 32 czy w 400 metrach kwadratowych, a nawet pod wodą czy na powierzchni.

To jest jedno życie – jedna droga.

Wydłuż ją maksymalnie, aby przeżyć wiele decyzji, sukcesów i upadków. Niech będzie najbardziej fascynująca, jaką tylko możesz sobie wyobrazić. Nawet wyjątkowa spokojna i wyciszona, ale tylko Twoja. Dziel ją z tymi, z którymi Ci po drodze. Szczególnie tej wypełnionej i powiązanej miłością. A Ty idź w stronę słońca, aż po horyzontu kres.

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni