Jeśli masz coś do powiedzenia, to znajdź okazję i mów. To, co niewypowiedziane nie istnieje w rzeczywistości, a więc nie ma szansy wnieść wartości do życia świata. Opowiadaj, pisz lub śpiewaj. Wyrażaj się muzyką, malarstwem lub sztuką, bo one wszystkie mówią do ludzi o legendach, historii i tym, co jest i będzie.

Każda forma wyrazu jest istotna, gdy ludzie mogą powiedzieć o tym, co ich zdaniem jest ważne. To, co ich boli, ale też bawi. Jak postrzegają świat i jak chcieliby widzieć jego przyszłość. Najważniejsze jest jednak to, aby nie tłumić w sobie tych wszystkich słów i melodii, które mogą wpłynąć na miliony ludzi na całym świecie.

Nie wiem czemu wciąż się powstrzymujesz od pisania, śpiewania i grania. Jakie wyobrażenia generują ten potworny strach przed możliwością zbudowania przekazu, który chwyci ludzi za serca albo porwie do działania.

Być może w głowie masz obraz braku zainteresowania swoją twórczością. Jednak pamiętaj, że to nie od Ciebie zależy, jak to wszystko zostanie odebrane. Twoim zadaniem jest skupić się w stu procentach na możliwie najlepszym przekazie tego, co w Tobie piękne i prawdziwe. Publiczność znajdzie się sama, o której pewnie nawet nie będziesz miał pojęcia.

Mówią, że “każda zmora znajdzie swojego amatora”. Dotyczy to również wszelkiego rodzaju ukazywania piękna, które rodzi się w Twoim sercu i umyśle. Twoim zadaniem jest pozwolić światu dostrzec to, co skrywasz od lat.

Wszyscy zmieniamy się dzięki sobie, ale też poprzez doznawaniu emocji i obrazu świata przez innych ludzi. Wpływamy na siebie i tworzymy nieskończenie wielką sieć realcji i wpływów. Niezdajemy sobie często sprawy, jak jedno słowo lub takt mogą wpływać na ludzi. Jedna osoba, to już kolejne miliony. Zmiana w jednej, to zmiana w kolejnych. I tak bez końca jedni inspirują drugich. Tak, jakby wszystko miało swój sens i cel bez przypadku.

Zastanawiam się kto będzie inspirował przyszłe pokolenia, skoro nadal wielu uzdolnionych ludzi nie zmienia świata. W ich miejsce trafiają niby utalentowani, którzy swojego prawdziwego talentu nadal nie odkryli. I tak tworzą coś na siłę, aby wypełnić lukę tych prawdziwych mistrzów, którzy mieliby stać się wyznacznikami przyszłości. Być może dlatego żyjemy w czasach, gdzie przeważa kicz i ekspresja pod publiczkę.

Mów, pisz, śpiewaj, tańcz, graj i cokolwiek tam jeszcze jest dla Ciebie ważnego. To naprawdę ma sens. Nie dla wszystkich, ale to nawet nie możliwe. To jest niezwykle ważne, bo… gdybym na przykład ja nie odważył się pisać. Nie powstałaby moja książka i kolejne. Gdybym nie lubił mówić, to nie nagrałbym tych wszystkich spotkań online. A to tylko ja! Mamy przecież jeszcze miliony ludzi, którzy robią niezwykłe rzeczy, aby zainspirować miliony w kolejnych pokoleniach.

Na co więc jeszcze czekasz?

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni