To niezwykłe, jak los wspaniale kieruje naszym życiem. Jednak ludzie tego nie widzą, bo nie potrafią odnaleźć punktów odniesienia. Nie łączą kropek, a tym bardziej faktów, które wydają im się nie mieć żadnego znaczenia. Wydaje się wtedy, że wszystko jest dziełem przypadku. A nie jest.

Jestem uważnym obserwatorem swojego życia. Widzę w nim wiele zależności, które prowadzą mnie spokojnym rytmem we właściwą stronę. Im bardziej patrzę, tym coraz bardziej ufam i akceptuję drogę, którą mam podążać i podążam. Jakbym zawierzył nawigacji GPS w nieznanej trasie. I choć w tym przypadku nie jest to elektroniczny głos, to mój wewnętrzny staje się coraz bardziej czysty i klarowny.

Zauważam też zależności w życiu innych ludzi. Dzięki tej obserwacji i wrodzonym zdolnościom dostrzegam więcej niż oni sami. I choć nie mówię tego wprost, to z czasem okazuje się, że znajdują się w miejscu, które miałem im wskazać. Nie mówię im, gdzie dojdą, a przygotowuję drogę, aby mogli pójść nią samodzielnie. W tym wszystkim jest coraz więcej pewności i zrozumienia swojego własnego daru.

Pewnie dlatego tak łatwo przychodzi mi pisanie i mówienie językiem ludzi. Używanie prostych słów w trudnych i skomplikowanych sprawach, które z jakiegoś powodu przyszło mi upraszczać. To związane jest z uważnością, która pozwala widzieć mi zupełnie nowe możliwości. Połączony ze źródłem czuję przepływ słów, emocji i wibracji.

Jednym z elementów, który pozwala mi łączyć życiowe punkty, są liczby. Tak jak dziś zupełnie nieplanowanie zaczynam niezwykły projekt w 337 dniu roku. Śledząc moje posty wiesz, że ważną dla mnie liczbą jest 37. Gdy się pojawia wiem, że to chwila, decyzja lub działanie w moim życiu. Teraz na moim fanpage jest 10037 fanów. Na zegarku w tym momencie 17:37. Mieszkam na 3 piętrze w bloku 7. Kod pocztowy 01-237. I tych liczb jest dziś znacznie więcej. I choć ludzie różnie myślą o numerologii, to ma ona w sobie coś wyjątkowego. Jednak tylko wtedy, gdy stajemy się obserwatorami.

To tylko jeden z wielu elementów, który tworzy niezwykłą sieć połączeń. Za wieloma kryje się niezrozumiały i niedostrzegalny dla ludzi świat. I choć mogą go odkrywać, to brakuje im cierpliwości, skupienia i połączenia z samym sobą. Trzeba poszukiwać zupełnie innego sensu życia, niż ten kreowany przez zewnętrzny świat, media, polityków i korporacje. Aby to zrobić potrzeba wielkiej wewnętrznej siły i energii, która pomagać będzie w przekraczaniu progów samoświadomości.

To chyba jeden z piękniejszych momentów w życiu, gdy zaczynasz żyć w zgodzie z samym sobą. Życiem we własnym tempie, które jest zrozumiałe dla tych, którzy funkcjonują na tych samych częstotliwościach. Wtedy wiesz, że nic nie jest za późno. Nie jest też za wcześnie, bo jest idealnie w czasie.

Dlatego ani przeszłość, ani przyszłość nie mają większego znaczenia, jeśli nie potrafimy naprawdę wykorzystać teraźniejszości. To w niej jest prawdziwa potęga. Jednak tylko wtedy, gdy jesteśmy uważni, aby dostrzegać niezwykłość procesu, w którym wszyscy bierzemy udział. Procesu, którego wszyscy jesteśmy częścią, wpływając jeden na drugiego. Nawet jeśli jesteśmy od siebie oddaleni tysiące kilometrów.

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni