Dzień 34 z 365 DOBRYCH DNI!
 
“Krzysztof, to wszystko nie jest takie proste”. Czytam o tym w komentarzach i słyszę w rozmowach. Bardzo często te słowa stawiane są mi jako zarzut, z którym powinienem coś uczynić. Jednak ja nie uczynię z tym z nic. Nie czuję takiej potrzeby. A nawet więcej – ja się z tym zgodzę. Tak ludzie, to wszystko nie jest takie łatwe. I nigdy nie będzie.
 
Moim celem nie jest wzbudzić w Tobie przekonania, że niczym za machnięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zmieni się w jednej chwili. To jest nie możliwe. Nie ma takiej opcji, gdy ktoś ma takie właśnie nastawienie. Tak nie zmieni się nic, dopóki nie zmienisz się Ty. Ta zmiana dzieje się w jednej sekundzie. Oczywiście od razu to zakwestionujesz. I masz do tego prawo.
 
Ten cud dzieje się z chwilą podjęcia decyzji. I trwa to ułamki sekundy. Nie trzeba więcej czasu, aby odmienić całe swoje życie. Nie musisz znać żadnego sekretu, ani zaklęcia. Zaskakujące proste, co zapewne uznane zostanie za szarlatanerię i pierdoły. I niech tak będzie.
 
Zrozum wreszcie, że ten cud się dzieje i jest to bardzo proste. Wszystko czego chcesz stanie się rzeczywistością. Możesz mieć bogactwa i wspaniałych przyjaciół. Możesz zrzucić wagę, a nawet poradzić sobie z ograniczeniami. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Każdy kto ma w sobie miłość do siebie lub jej poszukuje, może dokonywać tych cudów ile tylko chce.
 
Ciekawe kto przestał już czytać (haha). Musisz zrozumieć jedną bardzo ważna rzecz. Ten moment jest bardzo prosty. Jednak my sami komplikujemy wszystko to, co dzieje się później. Postanowienie i decyzja są proste, ale później trzeba w tym wytrwać. I to bywa dla ludzi bardzo trudne. Nie potrafią uszanować swojej własnej decyzji, choć sami wymagają szacunku od innych, gdy podejmują decyzje dla innych.
 
Robiłem w życiu wiele, dzięki czemu miałem okazję spotykać i poznawać wielu ludzi. Przekrój wzdłuż i wszerz. Odbywałem rozmowy i obserwowałem, bo szukałem odpowiedzi na to samo pytanie. Gdzie jest ta prostota? Stoi ona za konsekwencją i determinacją. Mamy wokół siebie i swoim życiu wiele takich przykładów.
 
Znasz pewnie ludzi, którzy palili przed 10, 20 lub 30 lat, a rzucili palenie w jednej chwili. Byli pewnie też tacy, których waga przekraczała 120 kilogramów, ale dziś ważą 50 kilogramów mniej. Są też osoby, które mimo swej niepełnosprawności postanowili żyć bez ograniczeń. Znasz też tych, którzy urodzeni w biednej rodzinie, dziś osiągają niesamowite wyniki i sukcesy. Pamiętasz pewnie historię osoby, która otarła się o śmierć, a dziś żyje kochając każdą chwilę.
 
Zrozum wreszcie, że radość życia kryje się w każdej chwili, którą taką czynisz. I nawet jeśli wciąż próbujesz wszystkim udowodnić, że życie jest do dupy, to pewnie taki jest Twój świat. Mój taki nie jest. Tylko to jest wynik moich decyzji każdego dnia. Tych małych i tych większych. Każdą z nich skrupulatnie realizuję, choć czasami mam ochotę tych wszystkim pierdzielnąć. Czasami nie mam już sił na wiele rzeczy. Doświadczam wielu przeciwieństw, które usiłują zaprzepaścić moje cele i marzenia.
 
Nie jestem wyjątkiem. Jednak odnalazłem drogę i sposób, dzięki któremu nauczyłem się rozwiązywać każdą sytuację. I choć czasami bardzo stresujące, to zachowuję spokój i szukam rozwiązania. Jak jeden pomysł nie wychodzi, to szukam kolejnego. Gdy urząd skarbowy lub KRS próbuje mi coś udowodnić, bo brakło kropki, to tą kropkę stawiam. Nie pozwalam, aby takie sytuacje mnie zatrzymywały. Nie chcę nadawać im emocji, które mogłyby powstrzymać mnie przed odczuwaniem szczęścia, które jest we mnie.
 
Wiem jednak, że to jest proste. Dlatego jestem zwolennikiem upraszczania życia i drogi do szczęścia. Zbyt mocno komplikuje je nam los, ludzie i sytuacje, abym sam komplikował sobie to jeszcze bardziej. Podejmuję decyzję, a zaraz za nią rozpoczynam działanie. I choć czasami brakuje konsekwencji, to wiem, że chcę iść dalej.
 
Wszystko inne, to wymówki i usprawiedliwianie nieszczęścia, które sam sobie wmawiasz. Postanów na początek, że przez jeden dzień będziesz robił coś, co ma przybliżyć Ciebie do miejsca, w którym chcesz być. Chcesz schudnąć? Postanów, że tak się stanie. Zacznij od brzuszków i przysiadów. Po tygodniu zacznij regularne spacery. Później zacznij trochę inaczej jeść. I trzymaj się tego. A jeśli trzeba, to znajdź trenera. To samo z oddłużaniem, podróżami, lepszą pracą, itd. Możesz znaleźć kogoś kto Ci pomoże. Mi też ktoś kiedyś wskazał drogę. Teraz czas na Ciebie.
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni