Mówisz, że to, co robisz nie ma sensu. Ja mówię, że to, co robię ma sens. Jest pomiędzy nami niewielka różnica, która wynika z innego sposobu myślenia. Ty wybierasz przekonanie, że Twoje życie i działania nie mają sensu. Żyjesz w ten sposób większość życia, a jedyne co źle robisz, to niewłaściwie myślisz o sobie i swoim życiu.

W życiu masz to, w co wierzysz. Jeśli więc wierzysz w bezsens swojego istnienia, to takie jest właśnie Twoje życie. Z tego bierze się podejście do tego co myślisz, robisz, czujesz i przeżywasz. Na tą wiarę pracowałeś przed wiele ostatnich lat. I pewnie dlatego nie wierzysz w siebie, swoją rodzinę, pracę, marzenia i swoją pasję.

Właściwą wiarę zniweczyły porażki i trudności, bo przecież przywaliły Ciebie swoim ciężarem. Przyjąłeś je i od razu nadałeś im znaczenie niszczące Ciebie i Twoją siłę na wiele lat. Zadziałały na Ciebie, jak złe placebo. Uznałeś je jako prawdziwą klątwę na lata, do której odnosisz już wszystkie niepowodzenia w swoim życiu. A wtedy faktycznie można zacząć myśleć, że wszystko nie ma sensu.

Choć czasami miewam chwile zwątpienia, gdy to, co robię nie przynosi rezultatów, to wciąż ufam i wierzę w sens mojego życia. Tego wszystkiego co robię dla siebie, bliskich i ludzi na całym świecie. Dostrzeganie sensu pozwala na budzenie się z uśmiechem o 5:30 rano wiedząc, że czeka na mnie nowy dzień. Zdaję sobie sprawę z tego, że rezultaty przyjdą wtedy, gdy będzie dla nich najlepszy czas. Dziś jednak wierzę w sens wszystkiego co za mną, teraz i przede mną.

Nie byłoby mnie tu, gdzie jestem, gdyby nie poczucie niezwykłości swojego życia. Niezależnie od tego, jak ono wygląda w oczach innych ludzi, z kim mnie porównują i co chcą w nim zobaczyć. Ja po prostu od dziecka zawsze szedłem swoimi ścieżkami. Wyznawałem wiarę, nadzieję i miłość, które pozwoliły mi zbudować swoje wartości. Prawda, miłość i bycie sobą ukształtowały zrozumienie dla sensu w decyzjach, działaniach i determinacji.

Sens nigdy nie pojawia się gdzieś tam. On, podobnie jak szczęście, jest z Tobą cały czas. Wszystko jednak zależy od tego, jak go postrzegasz. W co wierzysz, a czego się wyrzekasz. Z jakiegoś powodu właśnie dziś czytasz ten rozdział. Spotkałeś się z ludźmi albo dręczyło Ciebie poczucie winy. To wszystko, co się dziś wydarzyło, miało sens. Tylko Ty nadajesz mu określony wariant. Dlatego wybieraj zawsze jego pozytywną stronę.

Niezależnie od dnia, ja wciąż robię to, co kocham. I choć czasami wkrada mi się zwątpienie, to szybko wracam myślami do realizacji swoich marzeń, celów i pasji. W nich jest moja siła, a ja jestem siłą w nich. Pewnie dlatego żyję w przekonaniu, że ten sens będzie ze mną zawsze. Nie dopuszczam myśli, że moje życie mogłoby być jego pozbawione. Dlatego wspieram je sporą ilością działań i aktywności, które tworzą sens dla mnie i dla innych.
Kocham to, co robię…

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni