Lekcja 4 – Uderz się w pierś i spójrz prawdzie w oczy

Nie wszystko jest takie jak jest. Większość jest takie, jak Ty byś tego chciał. Zbyt często oznacza to okłamywanie samego siebie. Wmawianiem sobie, że jest inaczej. Unikanie spojrzenia prawdzie w oczy powoduje, że z dnia na dzień jest coraz trudniej przyznać się do fikcji, jaką się stworzyło.

Ludzie wpadają w długi, a żyją, jakby ich nie było. Okłamują samym siebie, bo ktoś im powiedział, że trzeba myśleć pozytywnie. I owszem, ale nie wiem czy ta sama osoba powiedziała, że ma być to równoznaczne z kłamstwem. Dobra wizualizacja opiera się na prawdzie, a tym samym stanie faktycznym. Trzeba potrafić przyznać się przed samym sobą do sytuacji, w której się człowiek znajduje. Nawet jeśli to najbardziej ponura prawda.

Nawet jeśli prawda smakuje chwilowo gorzej niż kłamstwo, to ona zawsze w końcu zwycięży. Tak jest również w przypadku alkoholizmu czy innych uzależnień. Zawsze potrzeba w tym prawdy i zaakceptowania swojej obecnej sytuacji. Nie wmawiania sobie, że jest zupełnie inaczej. To tylko pogarsza sytuację. Dotyczy to tego kim próbujesz być wobec innych i dla innych. W jaki sposób postrzegasz świat lub jak bardzo rządzi Tobą ego i chora ambicja.

Gdy więc bierzesz się za czyszczenie siebie przed sobą samym, to zaczynasz się budzić. Widzieć świat, którego nie widziałeś. I choć początkowo wydaje się to bolesne i trudne, to z czasem doświadczenie to pozwoli Ci zrozumieć, że trzeba być ze sobą szczerym. Im bardziej do tego dojrzejesz tym więcej zyskasz w życiu. Przestaniesz żyć iluzją, która odsuwa Ciebie do tego, co jest sensem Twojego życia.

Wtedy marzenia stają się bardziej przejrzyste i klarowne. Wizje i fantazje opierają się o stan faktyczny, a przez to bardziej realne w realizacji. Później sukcesywnie będziesz dokonywać ulepszeń w swoim życiu i czynić je coraz bardziej znośnym.

A im bardziej spojrzysz prawdzie w oczy, tym lepiej zaczniesz dostrzegać śmieszność i bezsens wielu swoich działań i decyzji. Zachowania, których nie rozumiałeś staną się klarowne, a wiele z nich zniknie. Wyciszysz się, bo zrozumiesz, że wiele było krzyku, paniki, kłamstwa i oszukiwania, aby tylko utrzymać ta mglistą wersję samego siebie.

Medytuj i pytaj się siebie o swoją prawdę. Schodź do serca, abyś odczuwał, a nie analizował. Nie wybieraj dla siebie tego, co Ci pasuje, a co nie, a wsłuchaj się w drogę, którą powinieneś podążać. To ułatwi i uporządkuje Ci życie, w którym dziś jest tak wiele brudu i zbędnych sytuacji. I choć transformacja będzie trudna, to z pewnością z czasem pozbędziesz się tego bólu, który nosisz dziś w swoim sercu.

🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁
Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni