Dzień 66 z 365 DOBRYCH DNI!
 
O rety! Jesteście moim darem. Ty nim jesteś. Każdego dnia otrzymuję tak wiele ciepła i dobrych słów z Waszej strony. Dziś spotkała mnie bardzo miła sytuacja, która uświadomiła mi, że czas naprawdę Wam szczerze podziękować.
 
Jesteście ze mną od wielu lat. Czytacie moje wpisy, oglądacie moje LIVE, uczestniczycie w szkoleniach lub pochłonęliście moją książkę “Życie i 101 przyjaciół”. To już więcej niż 365 dni. Każdy z nim doprowadził mnie do tego miejsca, w którym DZIĘKUJĘ CI, że jesteś.
 
Z drugiej strony mam wrażenie, że coraz rzadziej ludzie sobie dziękują. Nie mam na myśli “dzięki” rzucone ad hoc, a szczere “dziękuję”, które płynie prosto z serca. To widać też, gdy ludzie nawet w wielu przypadkach wypowiadając to słowo, nie patrzą sobie w oczy. Spuszczają wzrok, nawet jeśli podają komuś rękę.
 
Nie dziękujemy żonie, mężowi, dzieciom, współpracownikom i przyjaciołom. Czasami odnosi się wrażenie, że nastały czasy, które zwalniają ludzi z tego wyjątkowego gestu. Zachowują się tak, jak by ta czynność lub prezent im się należała. Oczywiście widać w tym również brak wdzięczności. Nie tylko za swoje życie (za które też nie dziękujemy), ale również za to, co otrzymaliśmy od innych. Oczywiście sami bardzo często tej wdzięczności nie uraczyliśmy. Jednak warto pamiętać, że gdy się tego nie oczekuję, to się nawet tego nie zauważa.
 
Ten brak być może wynika z powiązania tych dwóch słów z okazaniem słabości lub umniejszeniem sobie. To wygląda tak, jakby podziękowanie komuś za przysługę lub po prostu dobrze spędzony czas lub nawet lata, było czymś co obniża wartość. Niektórzy nie chcą pokazać, że to wsparcie, pomoc lub towarzystwo coś dla nich znaczyło. Nawet jeśli trwało tylko chwilę.
 
Ja uwielbiam dziękować i doceniać. Czasami niektórzy pytają mnie “za co ty dziękujesz? – nie ma potrzeby”. To zawsze ja decyduje i Ty również pozwól innym zadecydować czy chcą Ci podziękować czy nie. Jeśli ktoś to robi, to w jego poczucie wniosłeś wartość do jego życia. Nawet często mały gest z Twojej strony, może okazać się wielką przysługą dla niego. Poza tym prezenty w postaci słowa dziękuję powinno przyjmować się zawsze.
 
Wczoraj byłem z Julią z restauracji i zaskoczyła wszystkich, w tym mnie. Gdy zjadła swój obiad zapytała kelnerki, czy może podziękować pani, która jej przygotowała to danie. Kucharka wyszła i szczerze, to już dawno nie wiedziałem, tak zaskoczonej miny. Julia podziękowała najszczerzej, jak to było możliwe. Sam robię tak bardzo często, bo uwielbiam doceniać starania ludzi, którzy w to, co robią wkładają całe swoje serce.
 
Zawsze robię to z uśmiechem, patrząc komuś w oczy. To bardzo często dla wielu ludzi najlepsza zapłata za swoje poświęcenie lub gest. A gdy mogę, to posyłam nawet buziaczka. Bardzo często pozwalam sobie na “misiaczka” z ludźmi, którzy okazują szacunek dla tego, co robię ja lub chcę w ten sposób podziękować za miłe słowa. Tak, jak wczoraj z Panią Anią przy Świętokrzyskiej. I wieloma innymi osobami każdego dnia.
 
Dlatego dziękuję również Tobie. I choć za pośrednictwem tekstu, to pisząc te słowa czuję w sercu niesamowitą wdzięczność wobec tego, że jesteś ze mną. Sprawiacie mi tak wiele radości i powodów, aby robić jeszcze więcej specjalnie dla Was. Dla Ciebie.
 
Dziękuję ♥️
 
🔝________________________________________________
Pamiętaj, że 365 DOBRYCH DNI jest projektem nowej książki. Możesz stać się jej częścią komentując, wyrażając swoje opinie lub opowiadając swoje historie. 😁 Szczególnie mile widziane ♥️
Dziękuję
Krzysztof Liegmann
#365dobrychdni