A gdyby tak nie było innych ludzi poza Tobą?

Ja wiem, że trudno jest to sobie wyobrazić, ale na te kilkanaście sekund spróbuj. Nie ma nikogo poza Tobą. Jesteś sam. Nie myśl teraz o samotności, bo odniesiemy się teraz do zupełnie czegoś innego. Tu chodzi o Ciebie, a nie o tych, których nie ma. Jesteś Ty sam, Twoje wnętrze i zewnętrze, Twoja osobowość, Twoje myśli, a nawet Twoja duchowość. Nikogo prócz Ciebie.

Poczuj to, bo teraz nikt Ciebie nie ocenia. Nikt nie mówi Ci, co masz robić. Nie ma też osoby, która wzięłaby za Ciebie odpowiedzialność. Brakuje kogoś, z kim mógłbyś się porównać. Nie masz pojęcia czy jesteś lepszy, czy gorszy, ładniejszy czy brzydszy, mądrzejszy czy głupszy, a, nawet biedny czy bogaty. Nie ma też granic narzuconych przez innych ludzi, a tym samym konieczności akceptowania ich przez Ciebie.

Jesteś jedyny. Niepowtarzalny. Idealny. Taki jaki powinieneś być. Masz cały świat dla siebie. Nieskończenie wiele możliwości, aby żyć ze sobą i bliżej natury. Przestałeś gonić, a czerpiesz z dnia wszystko, co przynosi. Czujesz się lekko i przyjemnie. Nie atakują Cię zbędne informacje i chaos, którego stałeś się częścią. Tego już nie ma, ale wrócił szelest Twojego oddechu i wpatrzony w nicość wzrok. Nauczyłeś siebie kochać, bo jak nie kochać jedynej istoty, którą jesteś dla siebie.

Teraz dodaj do tego tylko to, co jest czystym i pięknym dodatkiem. Kilku ludzi, którzy Ciebie wspierają i kochają. Wiedzę, która rozwija i pozwala wchodzić na wyższe poziomy ludzkiej i duchowej świadomości. Jednak nie porzucaj tego przywiązania do siebie, natury i piękna codzienności. W tym nie ma potrzeby walki, nienawiści i wrogości, bo gdy znajdziesz w sobie piękno prawdziwej miłości, to one znikną z Twojego życia. I choć będą wokół Ciebie, to będzie to wszechświat innych ludzi. Ty już wiesz, że Twój świat jest taki, jakim go kreujesz, gdy jesteś sam ze sobą.