Jak długo jeszcze mam, to wszystko znosić?

Pytasz: jak długo jeszcze mam, to wszystko znosić?

To prawda, że wielu ludziom brakuje sił, aby znosić trudy życia, z którymi muszą mierzyć się każdego dnia. Nie ma tu znaczenia biedny czy bogaty. Ludzie mają różne problemy, które różnią się od siebie w niewielkim stopniu. Nawet pozornie udane życie, które na zewnątrz wydaje się idealnym, może takie nie być. Nic dziwnego, że czasami po prostu nie dają rady. Puszczają im emocje, nerwy i hamulce. Tkwią w depresji lub totalnym przygnębieniu. Pytają: jak żyć? Jak długo jeszcze mam, to znosić?

Jaka jest odpowiedź? Prawda jest taka, że nie ma znaczenia. Dlaczego? Ludzie nie chcą słuchać. Mają swoje racje i przekonania. Nawet gdyby stanął przed nimi sam Anioł Stróż, to i tak uznaliby, że ich przypadek jest tak beznadziejny, że nic z tym nie da się zrobić. Chcą porady i drogowskazów, a nie dostrzegają, że pojawiają się cały czas. Na każdym kroku ktoś mówi, pokazuje lub podsyła rozwiązania. Jednak nic ich nie zadowala, bo chcą konkretnej wskazówki. Takiej „pigułki”, która momentalnie odmieni ich życie. Chcą rybę, choć dostają wędkę.

Nie są gotowi. Możesz nawet ze 100% pewnością przewidzieć, że zareagują odrzuceniem, agresją, niechęcią lub atakiem. Dziś coś u nich nie działa, ale od razu wiedzą, że coś się u nich nie sprawdzi. Jakby łatwiej było im błądzić i narzekać, a nawet tkwić w tej bezradności. Przekonują, że wiedzą, co robią, ale mimo wszystko coś jest nie tak, bo nie osiągają spokoju i poczucia bezpieczeństwa.

Jak długo jeszcze? Tak długo, jak długo będziesz kręcić się w miejscu. Udawać, że „coś” próbujesz robić. Mówi się, że jeśli oczekujesz innych rezultatów, to musisz zmienić sposób działania. To prawda. Jednak jest jeszcze jedna rzecz.

Takie sytuacje są nauczycielem. Odchodzą, gdy przerobisz te lekcje. Jeśli nie, to „coś” wraca i wraca. Pojawia się raz po raz, to oznacza, że niczego się nie nauczyłeś. To nie jest odrobiona lekcja. Jeśli schudłeś, a chwilę później znów się objadasz, to niczego się nie nauczyłeś. Jeśli spłaciłeś długi, a znów zaciągasz kolejne, to niczego się nie nauczyłeś. Jeśli nie słuchałeś przyjaciół, a niesprzyjających Ci ludzi, to niczego się nie nauczyłeś. Jeśli Twoje życie jest szczęśliwe, a Ty nadal grzebiesz w przeszłości, to niczego się nie nauczyłeś.

Odrobienie życiowych lekcji, to zamknięcie etapu, wyciągnięcie wniosku i pójście dalej. Podjęcie nowego ryzyka i odważnego realizowania takiego życia, jakiego chcesz. To zmiana metod działania. Funkcjonowania w zupełnie innym środowisku. Wyeliminowaniu tego, co Ciebie ograniczało. Podjęcie się wyzwania, które zmieni Twoje nastawienie.

Jak długo jeszcze masz, to znosić? Sam zdecyduj. Nikt Ci tego nie powie. Nawet jeśli ja teraz powiem, że dziś już koniec użalania się nad sobą, obżerania, wydawania niezarobionych pieniędzy, nadużywania alkoholu lub papierosów, okłamywania samego siebie, lenistwa lub braku odpowiedzialności to, coś to zmieni? Nie. Nie posłuchasz mnie, jeśli sam nie będziesz na to gotowy. Wiem o tym doskonale. Miałem wiele takich rozmów z ludźmi. Sam nie raz musiałem się o tym przekonać. I to decyzja zawsze należała do mnie lub do tych ludzi. Nie była zależna od niczego i od nikogo. Tylko ode mnie lub od nich. Tylko od Ciebie. To Twoje lekcje.

Jak to zrobić? Myślę, że na tym etapie masz już wszystko w sobie, aby zacząć od nowa.