Miłość a fałszywe postrzeganie samego siebie

Co najbardziej przeszkadza w odnalezieniu wewnętrznej energii miłości?

Na to pytanie często poszukuje się odpowiedzi. Słyszę wiele pytań z tym związanych. Jednym z tych pytań jest: dlaczego nie mogę odnaleźć miłości?

A kto jej szuka? Kim jest ja, które uważa, że nie może jej znaleźć? Tak wiem, to pytanie na pytanie. Nie zawsze uzyska się odpowiedź wprost. Co można odpowiedzieć komuś, kto nawet nie wie, kim jest?

Gdy udziela się odpowiedzi takiej osobie, to od razu widać, że cokolwiek bym nie powiedział, to nie będzie zadowolona. Dzieje się tak, bo każda z wielu wersji żyjącej w tej osobie wyrazi swoje zdanie. To tylko będzie potęgowało wewnętrzny konflikt i odrzuci wszystko. Nic nie trafi do głębokiego wnętrza, bo nie wiadomo gdzie ono jest.

Fałszywe postrzeganie samego siebie jest iluzją. Trudno jest się z tym zderzyć, bo wymaga to konfrontacji z czymś, co już nie istnieje. Człowiek uczy się siebie i tworzy określony obraz, który w jego mniemaniu jest najlepszy. Przywdziewa kolejne maski, ale to nie pomaga w odkrywaniu prawdy o samym sobie.

Motywacje, afirmacje i kreacja lepszej wersji samego siebie mogą czasami przeszkodzić. Stworzenie idealnego „kogoś” z pominięciem siebie oddala człowieka od prawdy i miłości. Jakiś czas dobrze mu się żyje w pozytywnej bańce życia. I to jest dobre, ale tylko wtedy, gdy wciąż jest w łączności ze źródłem. W przeciwnym razie ta kreacja będzie odbywała się bez końca. Stanie się czymś, czym nigdy nie miała być.

Kim więc jest ta osoba, która szuka miłości? Ta, która krzyczy z wewnątrz, czy ta wykreowana na bazie przekonań, opinii, oczekiwań i iluzji? Fałszywa wersja samego siebie być może dobrze wygląda na zewnątrz, ale wnętrze bardzo cierpi. To buduje dyskomfort, z którym poradzić można sobie w jeden sposób: obnażyć się przed sobą samym. Przyznać się do tego, kim się naprawdę jest. To jest bardzo trudne, bo przecież ludzie uwierzyli w taką wersję. Samemu się uwierzyło.

Miłość jest lekka i piękna. Żyje w prawdzie. Nie potrzebuje tego wszystkiego, do czego ludzie są tam przywiązani. Fałszywa prawda nie jest prawdą o człowieku. Dlatego konieczne jest oczyszczenie ze wszystkiego, co nie służy, trzyma, hamuje, okłamuje i oślepia.

Co więc przeszkadza w odnalezieniu miłości? Wszystko, co nie jest prawdą. To, co karmi ego. Co jest fałszywe.

I choć ludzie trzymają się ułudy, aby mieć pozorne poczucie bezpieczeństwa, to odbierają sobie bezpieczeństwo, które kryje się za prawdą. Obawa przed tym, co nieznane nie usprawiedliwia tworzenia jeszcze większego fałszu w swoim życiu. Gdzie to prowadzi? Z pewnością nie do prawdy. Czasami prawda wydaje się mniej atrakcyjna od fałszu, ale jest wolnością, a nie kajdanami.

Wydobywając siebie spod fałszu, okrywa się to, kim się jest naprawdę. Ten prawdziwy człowiek szybko odnajdzie miłości, bo ona cały czas w nim była. Zrozumie, że wcześniej szukał jej ktoś, kto nigdy nie istniał. Dlatego nie widział tego, co było tak blisko.