Na co czekasz?

Na co czekasz?
Na sukces.
Na szczęście.
Na lepsze życie.
Na miłość.
Na lato.
Na zmianę w podatkach.
Na księcia z bajki.
Na utratę kilogramów.
Na… (dopiszcie w komentarzach).

Gdy wciąż na coś czekasz, to się nie doczekasz. Nie marnuj czasu. Rusz w drogę. Nawet jeśli dziś nie masz tego, czego pożądasz. Nawet jeśli nie masz dziś pomysłu na siebie. Rusz w drogę.

Tak wiem — łatwo się mówi. Są sytuacje, w których człowiek jest tak sparaliżowany strachem, że nawet nie wie co się z nim dzieje. Tu potrzebna jest pomoc specjalistyczna. Jednak w większości przypadków w grę wchodzi zwykłe ludzkie lenistwo. Prawda jest taka, że wielu ludzi chciałoby osiągnąć coś spektakularnego, a tym samym nie dostrzegają tych mniejszych rzeczy, które dzieją się w ich życiu.

Czas ruszyć w drogę. Niech to będą małe odcinki drogi. Wyznaczaj sobie małe cele i zadania. Dwa przysiady, jedna strona książki motywacyjnej, 6 minut szybkiego spaceru, trzy kawy mniej w ciągu dnia zamiast sześciu itd.
Nie czekaj! Rób cokolwiek, aby nie stać w miejscu. Jaki to ma sens? Taki, że w ruchu znajdziesz pomysł lub ludzi, z którymi być może coś zmieni się w Twoim życiu. I dobrze o tym wiesz, że wszystko zaczyna się do pierwszego kroku. Naprawdę od jednego kroku we właściwym kierunku. I dobrze wiesz, jaki to kierunek, bo serce Ci to podpowiada. Nie czekaj. Rusz w drogę.