Samozadowolenie jest barierą

Piję sobie jaśminową herbatę i przeglądam Wasze komentarze i wiadomości. Czytam też wybrane posty wielu wspaniałych ludzi, którzy dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. To wspaniałe widzieć, jak zmienia się świat i postrzeganie przez ludzi codzienności. Coraz więcej osób poszukuje rozwoju duchowego i mentalnego. Zaczynamy dostrzegać, jak bardzo potrzebujemy zbliżyć się do siebie samych.


To nie jest łatwa droga i trzeba naprawdę wiele sił, aby to przejść. Obecne czasy jak żadne wcześniej nie dostarczają tak wielu możliwości i pozytywnych bodźców, aby się rozwijać. Jednak u wielu ten rozwój jest zatrzymany, bo blokują ich lęki i strach. Czują niepewność i przerażenie. Są też tacy, którzy nie mogą pójść dalej z innego powodu. Ich samozadowolenie z siebie jest często największą barierą do odkrycia prawdy o sobie.


Kolejne poziomy wymagają całkowitej prawdy wobec siebie. Być może dlatego wielu takich ludzi w końcu upada, aby obedrzeć się ze złudzeń i z pokorą przyjrzeć się swojemu życiu jeszcze raz. Samozadowolenie zbyt często nie ma nic wspólnego albo w ogóle nie ma z kochaniem siebie. Niektórzy to mylą i niestety blokują swój rozwój na wiele lat albo na całe życie.


Nie chodzi o to, aby nagle stać się krytycznym wobec siebie. Trzeba zrozumieć, że czysta prawda daje to, na czym nam naprawdę zależy. Reszta to iluzja wykreowanej rzeczywistości, która nie jest zgodna z tym, kim naprawdę jesteśmy. Ludzie tworzą wizję człowieka, który ma spełniać określone wymagania zewnętrzne. Stają więc w rozkroku, ale trzymają się przekonania, że są już idealni.


Coś, co jest idealne, jest już skończone. Można być z tego zadowolonym i patrzeć na swoje dzieło. Natomiast rozwój wymaga akceptacji faktu, że zawsze będzie kolejny krok. Każdy stan lub poziom jest przejściowym do kolejnego. Dlatego tak ważna jest pokora i otwartość na nową wiedzę i odkrywanie w sobie nowych przestrzeni.


Budzenie się często bywa bolesne, gdy opada złudna prawda, która okazał się dobrze wyglądającym kłamstwem. Nic w tym złego, bo jak każde doświadczenie również to, wzmacnia nas i pozwala spojrzeć inaczej na siebie i wszystko, co nas otacza.


Przyjrzyj się więc sobie niekrytycznym, ale szczerym okiem. Co jest dobre – zachowaj, co złe – pozwól temu odejść. Przyznaj się przed sobą do wypieranych emocji i historii. Upewnij się, co tak naprawdę wiesz, a na tym zbuduj plan budowania tego, co dobre i nowe. Zdejmij wszystkie maski, które w tym procesie odkryjesz. Upewniaj się przy każdej okazji, że działasz, myślisz i czujesz zgodnie z prawdą, miłością i samym sobą.