To nie moja wojna. Nie jesteś moim wrogiem.

„Dlaczego nic nie piszesz o pandemii?”
„Czy będziesz się szczepił?”
„Jak myślisz, co będzie dalej?”
„Masz nas w dupie, bo nie wspierasz nas w tej sytuacji…”
„Za którą stroną się opowiadasz?”
„Kto jest Twoim autorytetem w sprawie COVID?”
„Nie masz jaj, aby zabrać głos…”
„Co robić dalej?”

Dlaczego więc nie odpowiadam na te wszystkie pytania? Dlatego, że w niech nie chodzi o moje zdanie i jakiej udzielę odpowiedzi. To ma mnie i każdego z Was zakwalifikować w odpowiedniej grupie coraz większego społecznego podziału. Każda odpowiedź da inną kolejną odpowiedź na pytanie: czy jestem swój, czy wróg? Czy jestem z nimi, czy przeciw nim? Czy mam rację, czy nie mam racji?

To nie jest moja wojna. Ja nie walczę przeciw swoim siostrom i braciom. Tym, którzy nawet nie wiedzą, w czym uczestniczą. Są zaślepieni propagandą, która płynie z każdej strony, bo każda chce mieć rację. Nie rozumieją, że celowo napuszczani są jedni na drugich, bo gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Nie sprawdzają. Nie czytają. Nie upewniają się. Nie dostrzegają. To za duży wysiłek, bo przecież media podają wszystko na tacy, a oni „są po naszej stronie”.

Gdy pisałem i mówiłem w 2017 roku, że trzeba wykorzystać najlepiej najbliższe lata, to się śmiali. Sugerowałem, że 2020 będzie inny niż wszystkie lata w naszej historii, to patrzyli z politowaniem. Wtedy wspominałem też, że potrawa to do 2024 roku, to pukali się w głowę. Mają prawo uważać mnie za wariata. I choć zadają pytania, to mają już swoje odpowiedzi. Wszyscy dziś są specjalistami w dziedzinie pandemii, sposobach leczenia i polityce.

Naucz się czytać i słuchać ze zrozumieniem. Znajdź w sobie siłę, aby to przetrwać. Walcz tam, gdzie to możliwe o lepszy dzień i swoją przyszłość. Lepiej zarządzaj czasem, pieniędzmi, a przede wszystkim swoim zdrowiem. Ucz się. Rozmawiaj, aby wyrabiać swoje zdanie. Dopuszczaj do głosu fakt, że nie zawsze musisz mieć rację. Wspieraj tych, którzy sobie nie radzą, bo nie byli psychicznie przygotowani. Bądź z tymi, którzy jeszcze nie rozumieją. Przestań udawać, że to chodzi o pandemię, bo dobrze widzisz, że jest ona wykorzystywana do innych celów.

O wolności napisałem nie jeden tekst. Już kiedyś, gdy słyszałem „o co ci chodzi z tą wolnością, przecież jest”. Nie! Już wtedy nie było. Już wówczas było widać, że realizowany jest pewien plan. Wolność jest w każdym z nas i nikt nie może nam jej odebrać. Nie udawaj więc, że to Ciebie nie dotyczy. Kłopot w tym, że ludzie widzą wroga nie tam, gdzie on jest. Jedni drugim próbują ograniczyć to, co jeszcze nazywają wolnością. Dlaczego nie dasz każdemu wyboru o decydowaniu o tym, co zrobi w tej sprawie. Czy naprawdę ktoś, kto myśli inaczej od razu musi być Twoim wrogiem?

Bierność jest brakiem odwagi. Odwagą nie są bezmyślne słowa rzucane w drugiego człowieka.

To nie jest moja wojna. Nikogo nie oceniam. Rozumiem to, co się dzieje, a i tak nie wyrażam swoich sądów. Mam swoje wartości i tych wartości nigdy się nie wyrzeknę. Nie jestem ani przeciw. Jestem za. Znajdziesz mnie jednak tam, gdzie niszczone są prawa, wolność, swoboda, miłość bliźniego, przykazania, prawda, ludzka psychika, gospodarka i przyszłość dzieci.

Jestem za edukacją i prawem wyboru. Jestem za pokojem i wzajemnym szacunkiem. Jestem za wolnością i akceptacją. Stanę murem za każdym z nas w obronie prawdy i miłości. To nie jest moja wojna, bo nie Ty jesteś moim wrogiem. Widzę w nas siłę do jednoczenia i współdziałania. Wierzę, że każdy z nas ma swój udział w celebrowaniu wolności i wartości. Widzę w nas moc i siłę, która pozwoli nam wspólnie przetrwać chciwość, nienawiść i agresję. Możemy się różnić, bo tak było, jest i będzie. Jednak nie wolno pozwolić, abyśmy walczyli przeciw sobie.

Chcesz dobra, żyj dobrem. Chcesz miłości, żyj miłością. Chcesz wolność, żyj wolnością. Mówię o miłości, aby uleczyć Twój lęk i dać Ci odwagę i prawdę. Mówię o tym, co dobre, abyś nigdy o tym nie zapomniał. Piszę o wolności, abyś nie powstrzymał Cię strach. Nauczyłem się, że tam, gdzie wkracza ciemność, trzeba rozświetlać dobrem i miłością wszystko, co w nas najlepsze. I to możesz robić Ty. Każdego dnia. Tak po prostu.