WOLNOŚĆ głupcze!

Ludzie stali się marionetkami wielu systemów. Politycznych, medialnych, religijnych czy korporacyjnych. Zgubili swoje wartości i jedność. Nie tylko jako społeczność czy naród, ale przede wszystkim jako jednostka. Zatracili prawdziwą istotę wolności, sprzedając ją za jej ułudę i wizję przykrytą pieniądzem. I nie ma tu wyjątków, jeśli chodzi o polityków, dziennikarzy, duchownych i miliarderów. 

Dołączyć do tego grona należy też zwykłych obywateli tego świata, w których wytworzyła się wola nieposłuszeństwa wobec wszystkiego, z czym się nie zgadzają. Utwierdzają ich w słuszności podejmowanych działań media, politycy i kler. Wystawiają ludzi jak tarcze. Jeden przeciw drugiemu, aby tylko ukryć nieudolność własnych decyzji i braku realnych działań. Tak też postępuje ogłupianie obywatelskie, w którym karmi się przekonanie, że para seriale są realnym życiem przeciętnego człowieka. Tak koduje się wrogość, nienawiść i okrucieństwo, bo mogą to zobaczyć w każdej telewizji. 

Wolność głupcze nie jest dana raz na zawsze. Jest wartością, którą jeden człowiek potrafił od wieków odebrać milionom. Tym wszystkim, którzy uważali, że ich to nie dotyczy. I choć źródło wolności jest w każdym z nas, to potrzeba ogromu pracy, aby człowiek to zrozumiał. Tej wewnętrznej wolności nikt nikomu nie może odebrać, chyba że sam ją odda. A oddają za ochłapy socjalnych programów, które jednocześnie okradają ich w podatkach. Tylko dlatego, że nie istnieje edukacja ekonomiczna, finansowa czy w ogóle edukacja ucząca życia w społeczeństwie. 

O wolności przypomina sobie człowiek wtedy, gdy ktoś nadepnie mu na odcisk. Nie przy urnie wyborczej czy w codziennym szerzeniu jej idei i wartości, które budowałyby w ludziach dumę z życia w wolnym kraju. I choć są tacy, którzy tęsknią za uciskiem i niewolą, to powinna być ich zdecydowana mniejszość. A dziś inna mniejszość narzuca niebezpieczny kierunek zmierzający do zniszczenia stabilizacji życia społecznego. A jedynym jego celem jest ukrycie błędów, upadku gospodarek i chęci wzbogacenia się na upadających firmach. 

(całość na moim fanpage)WOLNOŚĆ głupcze!

Ludzie stali się marionetkami wielu systemów. Politycznych, medialnych, religijnych czy korporacyjnych. Zgubili swoje wartości i jedność. Nie tylko jako społeczność czy naród, ale przede wszystkim jako jednostka. Zatracili prawdziwą istotę wolności, sprzedając ją za jej ułudę i wizję przykrytą pieniądzem. I nie ma tu wyjątków, jeśli chodzi o polityków, dziennikarzy, duchownych i miliarderów. 

Dołączyć do tego grona należy też zwykłych obywateli tego świata, w których wytworzyła się wola nieposłuszeństwa wobec wszystkiego, z czym się nie zgadzają. Utwierdzają ich w słuszności podejmowanych działań media, politycy i kler. Wystawiają ludzi jak tarcze. Jeden przeciw drugiemu, aby tylko ukryć nieudolność własnych decyzji i braku realnych działań. Tak też postępuje ogłupianie obywatelskie, w którym karmi się przekonanie, że para seriale są realnym życiem przeciętnego człowieka. Tak koduje się wrogość, nienawiść i okrucieństwo, bo mogą to zobaczyć w każdej telewizji. 

Wolność głupcze nie jest dana raz na zawsze. Jest wartością, którą jeden człowiek potrafił od wieków odebrać milionom. Tym wszystkim, którzy uważali, że ich to nie dotyczy. I choć źródło wolności jest w każdym z nas, to potrzeba ogromu pracy, aby człowiek to zrozumiał. Tej wewnętrznej wolności nikt nikomu nie może odebrać, chyba że sam ją odda. A oddają za ochłapy socjalnych programów, które jednocześnie okradają ich w podatkach. Tylko dlatego, że nie istnieje edukacja ekonomiczna, finansowa czy w ogóle edukacja ucząca życia w społeczeństwie. 

O wolności przypomina sobie człowiek wtedy, gdy ktoś nadepnie mu na odcisk. Nie przy urnie wyborczej czy w codziennym szerzeniu jej idei i wartości, które budowałyby w ludziach dumę z życia w wolnym kraju. I choć są tacy, którzy tęsknią za uciskiem i niewolą, to powinna być ich zdecydowana mniejszość. A dziś inna mniejszość narzuca niebezpieczny kierunek zmierzający do zniszczenia stabilizacji życia społecznego. A jedynym jego celem jest ukrycie błędów, upadku gospodarek i chęci wzbogacenia się na upadających firmach. 

Dziś prawa kobiet. A wczoraj i przedwczoraj? Rolnicy, lekarze i przedsiębiorcy. Wcześniej też nauczyciele, pielęgniarki i górnicy. Wykorzystani obietnicami bez pokrycia, dziś porzuceni i wypluci. Zniewoleni niechęcią do walki o cokolwiek. Tak wiele razy oszukani, że nie wierzą już w zmianę na lepsze, a nadejścia nowego nie wypatrują. A jednak to wszystko nadal dotyczy nas wszystkich, bo skoro oddaliśmy sądy, to oddamy i wolność. Pozwolono na takie ich przekonanie, a to nadał im siły i odwagi, aby posuwać się krok dalej. 

Być może w codziennym życiu w czterech ścianach przed telewizorem czujesz wolność. Mijasz kanały informacyjne w nadziei, że im więcej wiesz, tym lepiej żyjesz. A jednak płacisz więcej za prąd, wodę i jedzenie. Dostajesz jakiś tam „plus”, a oddajesz go na „wielki minus” w podatkach. To taka wolność na przestrzeni 40 metrów kwadratowych, na którą stać jest przez kolejne 30 lat ciężkiej pracy. Nawet jeśli pojawi się wewnętrzny bunt, to przecież inni są od tego, aby zadbać o wolność. Tak zakłamał się świat i miliardy ludzi na świecie. 

Co będzie dalej? Musi zdecydować każda obywatelka i obywatel. Ci, którzy są w realnej większości, ale pozwolili umniejszać swojej roli. Nie chodzi o walkę i przemoc, a pokazanie jedności. Nikt nie musi nikogo obrażać i opluwać, bo na tym im właśnie zależy. Gdy napuszają jednych na drugich, to wiedzą co robią. A co robią? Z premedytacją i bez mrugnięcia okiem wykorzystują do tego tych, którzy uwierzyli ich ideologii. Omamili ich wiarą i wspólnym wrogiem, a przecież mają ich za nic. Tak jak rolników i górników, którzy już żałują, bo dali się nabrać. 

Można iść na barykady i użyć przemocy, ale wtedy zrealizuje się plan tych, którzy na to liczą. Można iść walczyć, ale to przyniesie jeszcze więcej nienawiści. Można też zaskoczyć pokazaniem swojej siły bez używania agresji i chamstwa. Nie można pozwolić na to, aby stać się tym samym, czemu się przeciwstawia. Nie wolno dawać się rozgrywać, a przede wszystkim trzymać się własnych zasad gry. Dlatego, gdy mówią będziemy bronić kościołów, to nie wolno iść pod kościoły, bo to manipulacyjne powiedzenie tam właśnie idźcie. Gdy tak się stanie – wygrają!