WSTYD!

Szukasz miłości? Nie musisz.

Często do tego wracam, ale przypomnę, że na okładce mojej książki napisałem, że wszystko, czego potrzebujesz, masz już w sobie – odkryj to na nowo. Bez miłości nie da się żyć. Gdy to zrozumiesz, to znajdziesz ją w sobie.

Zatem gdzie ona się podziała, skoro czujesz, że jej nie ma. Szukasz jej w innych ludziach, których uważasz, że kochasz, a oni powinni dać Ci, choć odrobinę tej miłości. To nie jest wyjątkowe, bo tak czuje bardzo wielu ludzi. Czują się porzuceni, niechciani, niezrozumiani i niewysłuchani. Nauczono ich, że na miłość trzeba zapracować i zasłużyć. Dostępna jest tylko dla tych grzecznych i posłusznych. Gdy zrobili coś nie tak, to usłyszeli „nie kocham Cię”. Przyjmowali to za prawdę i czuli się niekochani.

Zapewniam Cię, że ona jest w Tobie. Chowasz ją za wstydem, winą, żalem, strachem, złością, dumą i brakiem odwagi. Czujesz wstyd za wiele rzeczy, które stały się częścią Twojego życia. Nie potrafisz ich zmienić, a tym bardziej powiedzieć sobie WYBACZAM! Gdy tego nie zrobisz, to gryzie Ciebie poczucie winy, które zżera Cię od środka. Masz do siebie żal, że przez to poczucie winy czujesz strach przed nowym i dokonaniem zmian w swoim życiu. I choć jesteś na to wszystko zły, to w wielu wypadkach duma nie pozwala Ci posłuchać, nauczyć się lub zaryzykować. I to nie o nią chodzi, a o brak odwagi.

Jednak początkiem tego wszystkiego zawsze będzie WSTYD. Dlatego, gdy chcesz dotrzeć do swojej miłości, to zatrzymują Cię te wszystkie mury. Koniecznym staje się stopniowe ich niwelowanie. Dawanie sobie zrozumienia i akceptacji, aby dostrzec to, co dawno powinno być zakończone i uwolnione. Często potrzebna jest rozmowa lub prowadzenie osoby, która zobaczy to, czego Ty wciąż nie chcesz zobaczyć. Najlepiej osoby, która zobaczy Twoją miłość i prawdę o tym, kim jesteś.